Zwycięstwo Termaliki na zakończenie piłkarskiej jesieni. I liga zapada w sen zimowy

Udane zakończenie tegorocznych zmagań ligowych zaliczyli piłkarze Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. Szczególnie powinna cieszyć dobra skuteczność futbolistów Marcina Kaczmarka. Dopiero drugi raz w sezonie, a pierwszy przed własną publicznością zdobyli oni w meczu więcej niż dwa gole. Zwycięstwo 3-1 z GKS-em Tychy pozwala Termalice oddalić się od strefy spadkowej.

Bardzo dużo serca, bardzo dużo charakteru włożyliśmy w mecz, co zostało nagrodzone. Padły piękne bramki, co też po raz kolejny mnie cieszy. GKS Tychy miał więcej czasu żeby się przygotować do tego meczu, bo nie grał w tygodniu. Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie to trudny przeciwnik, dodatkowo napędzony trzema zwycięstwami z rzędu. Spotkanie bardzo dobrze się dla nas ułożyło i wydawało się, że mamy wszystko pod kontrolą, natomiast jak mówi klasyk: 2-0 to bardzo niebezpieczny wynik. Straciliśmy bramkę w prostej sytuacji, bo mieliśmy rozpisane zachowania rywali przy stałych fragmentach – ocenił Marcin Kaczmarek, trener Bruk-Bet Termaliki Nieciecza.

Już po kilku minutach prowadzenie mogli objąć tyszanie, jednak piłka po strzale Monterde wylądowała na słupku bramki strzeżonej przez Dariusza Trelę. Niecieczanie odpowiedzieli główką Przemysława Szarka. Również i w tej sytuacji futbolówka trafiła tylko w słupek. Na kwadrans przed przerwą gospodarze uzyskali prowadzenie. Maciej Mańka faulował w polu karnym Martina Mikovicia, a jedenastkę na gola zamienił Roman Gergel.

Druga połowa zaczęła się dla gospodarzy bajkowo. Florin Purece w drugim meczu z rzędu wpisał się do protokołu jako zdobywca gola. Bramkarz GKS-u nie miał szans skutecznie interweniować przy tak precyzyjnym uderzeniu w same okienko. Ślązacy mimo licznych prób zdołali pokonać Trelę dopiero w 64 minucie. Łukasz Grzeszczyk uderzył z ostrego kąta i futbolówka zatrzepotała w siatce. Taki rozwój sytuacji pchnął gości do śmielszych ataków, natomiast Słonie skoncentrowały się na obronie korzystnego rezultatu. Przed dogodnymi okazjami stawali Monterde czy Vojtus, tymczasem to Termalika zdołała zdobyć gola. Tuż przed zakończeniem zawodów Jacek Kiełb dobił tyszan, trzeci raz pokonując Konrada Jałochę.

Niecieczanie z pewnością nie mogą być zadowoleni z dorobku punktowego po pierwszej części sezonu. W 21 spotkaniach, dzięki siedmiu zwycięstwom i sześciu remisom wywalczyli 27 oczek. I liga wznawia rozgrywki w pierwszy weekend marca. Słonie na początek zmierzą się w derbach z Sandecją Nowy Sącz. Będzie to rewanż za konfrontację rozegraną w Niecieczy, podczas której padł remis 1-1. Zanim jednak piłkarze Termaliki rozjadą się na urlopy czeka ich mecz Pucharu Polski przeciwko liderowi Ekstraklasy – Lechii Gdańsk. Podopieczni Marcina Kaczmarka podejmą przeciwników w najbliższą środę o godz. 17.00.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – GKS Tychy 3:1 (1:0)
1:0 Roman Gergel 31′ (k)
2:0 Florin Purece 48′
2:1 Łukasz Grzeszczyk 64′
3:1 Jacek Kiełb 90′

Bruk-Bet Termalica: Dariusz Trela – Dominik Sadzawicki (71′ Bartosz Szeliga), Rafał Grzelak, Przemysław Szarek, Martin Miković (46′ Artem Putiwcew) – Dawid Kalisz, Piotr Wlazło, Mateusz Kupczak, Florin Purece (66′ Vlastimir Jovanović), Jacek Kiełb – Roman Gergel

GKS Tychy: Konrad Jałocha – Maciej Mańka (46′ Mateusz Grzybek), Marcin Biernat, Daniel Tanżyna, Dawid Abramowicz (89′ Sebastian Steblecki) – Hubert Adamczyk, Jakub Piątek (77′ Edgar Bernhardt), Keon Daniel, Łukasz Grzeszczyk, Omar Monterde – Jakub Vojtus