Wytrzymali ze sobą 50 lat. W nagrodę dostali medal od Prezydenta
Ponad 30 parom przyznano medale za długoletnie pożycie małżeńskie. Z tej okazji 29 marca podczas uroczystej gali w Sali Lustrzanej prezydent Tarnowa wręczył w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej okolicznościowe odznaczenia złotym i diamentowym małżonkom.
Wśród jubilatów byli też rekordziści, którzy świętowali 60-tą, diamentową rocznicę ślubu. Małżonkowie zgodnie twierdzili, że nie ma jednego przepisu na małżeństwo idealne. – Kompromisy to podstawa, do tego trzeba być tolerancyjnym. Pewno, że były różne chwile, jak w każdej rodzinie. Wychowaliśmy dwoje dzieci, mamy dwóch wnuków. Niestety wyjechali za granicę. Na szczęście mamy siebie nawzajem i to jest najważniejsze – opowiadali Teresa i Janusz Mroczkowie. – Najważniejsza jest miłość i wytrwałość. U nas nie było tak źle, przeważały te dobre chwile. Jestem zadowolona z tych pięćdziesięciu lat, raczej niczego bym nie zmieniła – dodała z kolei Teresa Buczek.
Jubileusz był też okazją do odświeżenia wspomnień: – Poznaliśmy się w latach sześćdziesiątych, byłam wówczas jeszcze w liceum. Pięć lat później wzięliśmy ślub. Aby wytrwać ze sobą tak długo, trzeba trzymać nerwy na wodzy i dużo ze sobą rozmawiać – przekonywali Maria i Jerzy Radeccy, obchodzący 50-tą rocznicę ślubu.
Jubilatom w tym szczególnym dniu towarzyszyły rodziny i przyjaciele. – Rodzice obchodzą sześćdziesiątą rocznicę ślubu. Obydwoje mają silne charaktery. W życiu różnie bywa, ale trzeba umieć wspólnie rozwiązywać problemy, nie tylko kiedy jest dobrze, ale również kiedy jest źle, trzeba umieć się dogadać – mówiła Urszula Wójtowicz, córka Stefanii i Tadeusza Barnasiów. – Rodzicom nie było trudno wytrwać do takiej rocznicy ślubu, mnie pewnie będzie gorzej. Co pokolenie, to jest słabsze – przyznał ze śmiechem Michał Kucaba, którego rodzice świętowali 50-lecie zawarcia związku małżeńskiego. – Wydaje mi się, że tajemnicą sukcesu jest zgoda. Ważne, by była chęć porozumienia, chęć powrotu do drugiej osoby, by ciągnęło nas do domu. Rodzice stworzyli nam ciepły dom, dużo czasu spędzaliśmy na wspólnych rozmowach w kuchni. Pokoje, poza porą snu, były praktycznie nieużywane, bo całe życie toczyło się właśnie w kuchni – wspominał. Podobnie opowiadali o rodzicach inni uczestnicy uroczystości: –Wiadomo, że w małżeństwie zdarzają się nieporozumienia, ale rodzice nie widzą bez siebie życia. Jaki jest przepis na udane małżeństwo? Trzeba się przede wszystkim wzajemnie wspierać, być przy sobie, zarówno w tych dobrych, jak i gorszych chwilach – stwierdzili Anna i Sebastian Nowiccy, którzy towarzyszyli rodzicom, Marii i Jerzemu Przeszłowskim, świętującym złote gody.
Jubilatom oprócz pamiątkowych medali wręczono kwiaty. Uczniowie szkoły muzycznej przygotowali dla uczestników mini recital. W repertuarze znalazły się utwory Chopina i Moniuszki, ale także fragmenty z operetki „My fair lady” oraz piosenka Stanisława Niewiadomskiego „Otwórz Janku”. Podczas uroczystości nie mogło zabraknąć tradycyjnej lampki szampana, a także Marszu Mendelsona.
Przypomnijmy, że medale prezydenta RP za długoletnie pożycie małżeńskie mogą otrzymać pary z minimum 50-letnim stażem. Przyznawane są osobom, które złożą odpowiedni wniosek w Urzędzie Stanu Cywilnego.
Inf. Wydział Komunikacji Społecznej UMT