Właściciele branży ślubnej podsumowują epidemiczny rok.

Epidemia nie odpuszcza a obostrzenia z nią związane pokrzyżowały plany wielu ludziom. Także parom planującym stanąć na ślubnym kobiercu. Część z nich zdecydowała poczekać do czasu, aż ograniczenia nie będą przeszkodą do hucznej celebracji ich wielkiego dnia. Większość jednak, choć po wprowadzonych w październiku obostrzeniach, w których to nie wolno organizować wesel, zdecydowała się na ślub, nawet jeśli miałaby to być skromna uroczystość w gronie najbliższych osób.

Statystyki tarnowskiego Urzędu Stanu Cywilnego pokazują, że liczba zawieranych ślubów, zarówno tych cywilnych, jak i konkordatowych (czyli kościelnych), spadła tylko nieznacznie. Można by to interpretować w ten sposób, że większość par decyduje się zalegalizować prawnie swój związek, a z weselem poczekać na bardziej sprzyjający czas. W okresie od stycznia do listopada tego roku liczba zarejestrowanych w USC w Tarnowie związków zmniejszyła się o 74. W 2019 roku 593 pary zawarły związek małżeński, z czego 245 zdecydowało się na ślub tylko cywilny, a 348 konkordatowy. Wśród cywilnych związków były też takie, które, zgodnie z obowiązującym od niedawna prawem, zawarte były poza urzędem. Kilka par wzięło ślub w więzieniu.

W analogicznym okresie roku bieżącego na ślub zdecydowało się 519 par, w tym 215 na ślub jedynie cywilny, a 304 na konkordatowy. W więzieniu przysięgła sobie dozgonną wierność jedna para, a dziewięć zdecydowało się zrobić to poza urzędem. Przypomnijmy, że opłata za ślub zawarty poza budynkiem USC wynosi tysiąc złotych. Liczba zawartych małżeństw zwiększy się jednak znacząco. Kierowniczka Urzędu Stanu Cywilnego w Tarnowie, pani Beata Idziniak, informuje, że w trzy ostatnie soboty roku będzie miała pełne ręce roboty – w związek małżeński wstąpi w tym czasie kolejne kilkadziesiąt par. Najwyraźniej nowożeńcom nie przeszkadzają rygorystyczne obostrzenia nałożone na czas epidemii. Według przepisów w ceremonii może brać udział jedynie pięć osób. Są to więc sami młodzi, ich świadkowie i osoba, która fotografuje lub nagrywa ceremonię. Nie wiadomo, kiedy ograniczenia zostaną zniesione, ale jeśli to nastąpi, USC odnotuje prawdopodobnie znaczne zwiększenie liczby zawieranych małżeństw.

Zdecydowanie gorzej jest z weselami… Początkowo, latem tego roku, po wcześniejszych zakazach,  liczba weselnych gości ograniczona była do 150, potem zmniejszono ją jeszcze o dwie trzecie, teraz natomiast obowiązuje całkowity zakaz organizacji wesel. To stanowi prawdziwy cios dla przedstawicieli branży usług weselnych, która w naszym kraju rozwijała się dotychczas dość prężnie. Firmy liczą gigantyczne straty i starają się po prostu jakoś przetrwać. Szacuje się, że z powodu sanitarnych obostrzeń co trzecie wesele przeniesione zostało na przyszły rok. A przecież nie wiemy jeszcze, jak będzie za kilka miesięcy… Jak rozwijać się będzie pandemia… Na razie wszystko wskazuje na to, że branżę wedding czeka jeszcze długi przestój. Tegoroczne straty to kwota rzędu 2,5 mld zł. Przy 7 mld zysków w roku ubiegłym. To porównanie pokazuje skalę strat.