W meczu na szczycie SPR PWSZ Tarnów wygrał z AZS AWF Biała Podlaska

W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu szóstej kolejki grupy C zaplecza Ekstraligi, szczypiorniści SPR PWSZ Tarnów pokonali AZS AWF Biała Podlaska 35-31. Gospodarze wypracowali sobie przewagę podczas pierwszej połowy i mimo słabszych drugich 30 minut, odnieśli piąte zwycięstwo podczas trwających rozgrywek. Na wyróżnienie zasłużyli zwłaszcza Daniel Dutka i Jakub Kowalik, którzy zapewnili większość z dorobku bramkowego tarnowian oraz bramkarz Dawid Ciochoń, nie tylko rewelacyjnie zatrzymujący przeciwników, ale również potrafiący zaskoczyć ich celnym rzutem przez całe boisko.

Początek był trochę niemrawy w naszym wykonaniu. Potem obudziliśmy się, objęliśmy prowadzenie, z czasem coraz wyższe i z tego należy się cieszyć. Dawid bardzo dobrze bronił, on zna tych zawodników i działania taktyczne z jego strony przyniosły efekt. Pomogli mu również obrońcy, którzy przeszkadzali rywalom w rzutach. W końcówce niepotrzebnie się zdekoncentrowaliśmy, za łatwo traciliśmy bramki, nie rzucaliśmy z dogodnych sytuacji. Wynik mógł być okazalszy, ale cieszmy się z tego co jest – powiedział Ryszard Tabor, trener SPR PWSZ Tarnów.

Znacznie lepsza w wykonaniu tarnowskich zawodników była pierwsza połowa spotkania. Co prawda sam początek należał jeszcze do gości, którzy wygrywali różnicą nawet trzech trafień, jednak w 16 minucie to ekipa SPR-u objęła prowadzenie, którego nie oddała już do końca. Stało się tak za sprawą technicznego rzutu ze skrzydła Emiliana Jewuły. Znacząco zaczęła spadać skuteczność ataków Akademików z Białej Podlaskiej. Dawid Ciochoń co rusz znajdował sposób na zastopowanie ich prób. Nawet grając w osłabieniu podopieczni Ryszarda Tabora potrafili wygrać ten dwuminutowy fragment rywalizacji 2-0. Do przerwy tarnowianie wypracowali pięciobramkowy zapas.

Przyjezdni po zmianie stron musieli podjąć większe ryzyko. Wycofanie bramkarza skończyło się tym, że trafienie zaliczył Dawid Ciochoń rzucając przez całą długość boiska. Rozstrzelał się także Jakub Kowalik, bombardując rywali kolejnymi atakami. Dwie cudowne akcje przeprowadził Albert Sanek. Najpierw zaliczył świetną asystę do Kacpra Lazarowicza, a po chwili minął przeciwników jak tyczki i sam pokonał bramkarza Akademików. Prowadzenie 30-21 trochę uśpiło gospodarzy i w samej końcówce zaczęli tracić przewagę. Zwłaszcza obrona nie była już tak szczelna jak wcześniej. Moment słabszej postawy zawodnicy z lubelszczyzny wykorzystali niwelując straty, co może być znaczącym osiągnięciem w kontekście rewanżu.

W następnej kolejce tarnowian czeka spotkanie wyjazdowe z zamykającym tabelę SPR-em ROKiS Radzymin. Przeciwnicy są jedyną ekipą w lidze, która nie wygrała jeszcze żadnego meczu. Ten stan rzeczy może się zmienić dzisiaj, ale radzyminianie musieliby ograć w delegacji KSZO Odlewnię Ostrowiec Świętokrzyski.

SPR PWSZ Tarnów – AZS AWF Biała Podlaska 35:31 (16:11)

SPR: Daniel Dutka 10, Jakub Kowalik 8, Emilian Jewuła 4, Albert Sanek 4, Marcin Wajda 3, Kacper Lazarowicz 2, Michał Chodara 1, Dawid Ciochoń 1, Michał Niemiec 1, Łukasz Nowak 1, Grzegorz Barnaś, Damian Misiewicz, Krzysztof Mogielnicki, Jakub Spieszny

fot. Tomasz Schenk