Tarnowskie siatkarki zakończyły rundę zasadniczą na 3 miejscu. Z kim zagrają w play-offach?

Zakończyła się faza zasadnicza w rozgrywkach I siatkarskiej ligi kobiet. Grupa Azoty PWSZ Tarnów bez większych problemów dostała się do fazy play-off i przystąpi do niej z trzeciego miejsca. Dwa pierwsze spotkania tej rundy są przewidziane na najbliższy weekend. Odbędą się one na hali przy ulicy Mickiewicza.

Podopieczne Michała Betlei podczas rundy zasadniczej rozegrały 26 meczów, spośród których wygrały 20. To dokładnie taki sami wynik, jakim pochwalić się może wicelider tabeli 7R Solna Wieliczka. Przewodzący klasyfikacji MKS Dąbrowa Górnicza zanotował o jedną wygraną więcej.

Co ważne w lidze nie ma zespołu, którego tarnowianki nie miałyby na swoich rozkładzie. Wobec czego w kluczowych fragmentach sezonu, zawodniczki spod góry św.Marcina nie powinny mieć żadnych kompleksów. Zdecydowanie lepiej wiodło im się przed własną publicznością. Na hali tarnowskiej PWSZ uległy tylko MKS-owi Dąbrowa Górnicza oraz niespodziewanie Szóstce Mielec. Z kolei w delegacji poniosły cztery porażki, kolejno w: Gliwicach, Poznaniu, Świeciu i Wieliczce.

Trzecie miejsce na koniec fazy zasadniczej sprawia, że w I rundzie play-off tarnowianki zmierzą się z ekipą Uni Opole (w sobotę o godz. 18.00, w niedzielę o godz. 17.00). Wydaje się to być dobrą informacją, ponieważ Grupa Azoty PWSZ w tym sezonie już dwukrotnie ogrywała zespół ze Śląska stosunkiem 3-1. Reprezentantki naszego miasta będą w tej rywalizacji posiadać przewagę własnego parkietu. Jeśli tryumfatora pary nie uda się wyłonić wcześniej, decydujące zawody odbędą się w Tarnowie.

Dużo mniej wygodnym przeciwnikiem byłby pewnie Joker Świecie, który jest drużyną bardziej nieprzewidywalną. W grę wchodziłby również bardzo daleki wyjazd. Zresztą zawodniczki z województwa kujawsko-pomorskiego chyba też nie kwapiły się do wycieczki przez pół kraju i w ostatniej kolejce ograły Energetyk Poznań, tym samym pozwalając tarnowiankom na wyprzedzenie siatkarek ze stolicy Wielkopolski.

W II rundzie play-off może dojść do derbów Małopolski. Jednak żeby tak się stało, również Solna Wieliczka musi wygrać swój dwumecz. Jej przeciwnikiem będzie Wisła Warszawa i trzeba pamiętać, że nieco ponad miesiąc temu stołeczne siatkarki potrafiły wygrać spotkanie rozgrywane w mieście soli. Warszawianki byłyby korzystniejszym rywalem dla Grupy Azoty PWSZ, ponieważ wówczas podopieczne Michała Bertlei znowu dysponowałyby przewagą własnej hali.

Fot. Tomasz Schenk