Rock’n’rollowy początek marca w Tarnowie, czyli koncert S.N.O.W. i Cochise w Piwnicach TCK

Marzec w Tarnowie rozpoczął się od potężnego rock’n’rollowego uderzenia. Tym razem na piwnicznej scenie Tarnowskiego Centrum Kultury wystąpiły kapele S.N.O.W. i Cochise.

Sandomierska grupa rockowa S.N.O.W. powstała w 2007 roku i od tamtego czasu zdążyła wydać dwa albumy studyjne, zapisać się na kartach literatury i negatywie filmowym. Zadebiutowali krążkiem s.n.ow. w 2010 roku, a na kolejny – Po drugie – fani zespołu musieli czekać siedem lat. Jeden z ich sandomierskich koncertów opisał w swojej powieści kryminalnej Ziarno prawdy Zygmunt Miłoszewski. Kilka lat później występ został zrekonstruowany na potrzeby ekranizacji książki w reżyserii Borysa Lankosza z Robertem Więckiewiczem w roli prokuratora Szackiego. Niektóre miasta wiedzą jak promować literaturę i lokalną scenę muzyczną.

W Piwnicach TCK muzycy postawili na materiał mieszany uzupełniony piosenkami starszych pań, do których panowie z miasta strzeżonego przez księdza-detektywa mają ogromną słabość. I dzięki temu publiczność mogła usłyszeć utwory z repertuaru Izabeli Trojanowskiej i Miry Kubasińskiej w niekonwencjonalnych interpretacjach. Pokazali się od jak najlepszej rockowej strony rozgrzewając scenę i widownię. Wszyscy dali z siebie sto procent, no, może oprócz Michała, basisty, którego podejrzewano o grę z playbacku. Warto wspomnieć, że nie był to pierwszy koncert S.N.O.W. w Tarnowie, bowiem po raz pierwszy zagrali w Grodzie Leliwitów trzy lata temu, a Juras, gitarzysta zespołu, wyjechał z miasta z przyszłą żoną. Któż wie, czy tym razem któremuś z pozostałych muzyków nie przytrafiło się podobne nieszczęście? Wszakże najbardziej zagrożony wydawał się być Wróbel, wokalista, który co rusz kierował wzrok na pomarańczowe sznurówki jednej ze stojących pod sceną dziewczyn. Chciałoby się powiedzieć, że powinni częściej przyjeżdżać do Tarnowa, ale jednak tarnowianek żal.

Po krótkiej przerwie, podczas której publiczność mogła zwilżyć gardła, na scenie pojawiła się białostocka kapela Cochise. Grupa powstała w 2004 roku, natomiast w 2005 wydała debiutanckie demo 9. Pierwsza długogrająca płyta Cochise Still Alive ujrzała światło dzienne w 2010 roku. Od tamtego czasu ich dyskografia powiększyła się o cztery albumy studyjne: Back to Beginning (2012), 118 (2014), The Sun Also Rises For Unicorns (2015) oraz Swans and Lions (2018). Twórczość Cochise stanowi swoiste połączenie rocka, metalu, grunge’u i muzyki progresywnej. Białostocki band przemyca do swoich kompozycji motywy zainspirowane klasykami szeroko pojętego rock’n’rolla, a robi to z dużym wysmakowaniem. Wokalistą zespołu jest Paweł Małaszyński, aktor filmowy i teatralny.

W Tarnowie wystąpili po raz pierwszy w swojej piętnastoletniej karierze, ale zaczęli najlepiej jak tylko mogli, bo od koncertu w legendarnych Piwnicach TCK. Ponad godzinny występ Cochise był naładowany niesamowitą energią, każdy z muzyków zaprezentował się znakomicie, było widać, że wszystkie elementy sceniczne mają dopracowane w najmniejszych detalach. Zazębiające się dźwięki, grungowe gitary, szalona wręcz perkusja i wielobarwny wokal zapewniły publiczności niezapomniane widowisko. W czasie występu doszło również do premierowego wykonania numeru Superstar zwiastującego szóstą płytę zespołu, a także do intrygującej interpretacji The Weeping Song z repertuaru Nicka Cave’a. Muzycy mieli też okazję skosztowania lokalnego piwa z Browaru Trzech Kumpli, co chyba najbardziej ucieszyło Argona, perkusistę, bowiem gdzieś od połowy koncertu wyrażał chęć otrzymania takowego trunku.

Piwnice TCK po raz kolejny zapewniły tarnowskiej publiczności świetne rock’n’rollowe widowisko. Na całe szczęście nie ostatnie, bowiem już za dwa tygodnie, 15 marca, na podziemnej scenie tarnowska grupa rockowa Harissa zaprezentuje swój nowy krążek AntyRaj.

Krystian Janik

Autorem wykorzystanych w tekście zdjęć jest Paweł Topolski: http://www.tarnow.pl/Dla-mieszkancow/Galerie-zdjec/Kultura/Galeria-Kultura-2019/Piwnice-TCK-koncert-Cochise-S.N.O.W