Mrożący krew w żyłach czwartek w Haunted Haus!

Strach, krzyki, strzały. Ludzie w popłochu uciekają od powolnych i przerażających monstrów – zombie. W radiu i telewizji nadają na okrągło komunikaty alarmowe oraz uspokajają tych, którzy jeszcze żyją. Wojsko próbuje opanować sytuację, a naukowcy dwoją się i troją, aby znaleźć sposób na powstrzymanie tego szaleństwa. Czyżby to był koniec ludzkości? Czy jest coś, co może zatrzymać postępującą anarchię? Czy będzie ktokolwiek, kto przetrwa noc i zobaczy pierwsze oznaki nadchodzącego poranka?

Powyższy opis to krótka zapowiedź klasyka nad klasykami, jeżeli chodzi o horrory. Mowa tutaj oczywiście o „Nocy Żywych Trupów” (Night of the Living Dead) z 1968 roku w reżyserii Georga Andrewa Romero. Film ten można było podziwiać podczas wydarzenia „Ostatni czwartek z horrorem!”, które odbyło się 28 lutego o godz. 19:30, w klubie Haunted Haus w Tarnowie. Podczas tego seansu można było rozkoszować się wyżej wymienionym filmem w towarzystwie znajomych i napojów wyskokowych.

Wybór akurat tego filmu jest nieprzypadkowy. Z końcem ubiegłego roku obchodził on swoje 50-te urodziny. Ta legenda kina grozy zapoczątkowała trwającą do dzisiaj, fobię przed zombie. Któż w dzisiejszych czasach nie zna tych potworów, nie wymieniłby chociaż jednego filmu związanego z nimi, czy nie potrafiłby w kilku zdaniach opisać ich wyglądu. To właśnie te perełki kina grozy, dały nam obraz żywych trupów, który każdy z nas zna i znać będzie.

Frekwencja na seansie była zadziwiająco duża, zważywszy na zrozumiale późną godzinę projekcji. Każdy ze swoim ulubionym trunkiem pod ręką, rozkoszował się filmem razem ze swoimi przyjaciółmi. Oczywiście nie było problemem, przejść do sali obok, która była skierowana dla gości niezainteresowanych owym wydarzeniem. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu niewielu skorzystało z tej możliwości. To również pokazuje, pomimo głosów iż „Noc Żywych Trupów” jest „filmem za parę dolców”, wiedzę w zakresie filmografii zwykłych klientów oraz ich szacunek do nostalgicznych klasyków kina grozy.

I tak oto zakończył się seans świetnego horroru Georga A. Romeo. Zapewne wielu po przeczytaniu tego artykułu będzie żałować, że nie byli obecni na projekcji. Śpieszę z pocieszeniem, że to całkowicie niepotrzebne, ponieważ ci którzy śledzą Facebookowy profil klubu „Haunted Haus” potwierdzą, że to wcale nie pierwsze tego typu wydarzenie, które miało miejsce na ulicy Żydowskiej 20. Mam tutaj na myśli „Czwartek z Horrorem”, ale też „Retro Granie”, czy „100 piw w Haunted Haus!”. Tego typu wydarzeń jest mnóstwo i każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie. Po więcej informacji odsyłam do wspomnianego już profilu Facebookowego klubu.

Jakub Sobczyk

Fot. https://www.filmweb.pl/Noc.Zywych.Trupow

Bibliografia:

Noc żywych trupów (1968)