Remis Bruk-Bet Termaliki Nieciecza z wiceliderem I ligi

Trzeci z rzędu mecz bez porażki zanotowali piłkarze Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. Tym razem zdobyty punkt jest szczególnie cenny, ponieważ został przywieziony z boiska wicelidera Fortuna I ligi – ŁKS-u Łódź. Zawodnicy Marcina Kaczmarka musieli odrabiać straty po tym, jak Rafał Kujawa pokonał Dariusza Trelę. Bohaterem Słoni został Jacek Kiełb, który w drugiej połowie doprowadził do wyrównania.

Biorąc po uwagę fakt, że graliśmy dzisiaj na boisku wicelidera i zespołu, który jest rewelacją obecnych rozgrywek i wygrywa seryjnie u siebie, ten remis trzeba przyjąć z szacunkiem. Natomiast na pewno nie tak chcieliśmy grać w tym meczu. Chcieliśmy realizować określone założenia, zwłaszcza po przechwytach piłki, gdy byliśmy w jej posiadaniu. Widać, że jeszcze bardzo dużo pracy przed nami w tym aspekcie, bo ta gra nie wyglądała tak, jak to sobie zamierzyliśmy. Piłkarze, jakimi dysponujemy, powinni po prostu grać na wyższym poziomie. Nie przegraliśmy na wyjeździe odkąd jestem trenerem tego zespołu. Jest to już jakaś prawidłowość i z tego bardzo się cieszę – powiedział Marcin Kaczmarek, trener Bruk-Bet Termaliki Nieciecza.

Od pierwszego gwizdka sporą chęć do strzelenia bramki wykazywał Rafał Kujawa. Już w 9 minucie stanął przed idealną szansą na otworzenie wyniku, lecz zatrzymał go Dariusz Trela. Kwadrans później wychowanek klubu z al. Unii dał swojej drużynie prowadzenie, wykańczając kontratak. Po pierwszym golu łodzianom grało się łatwiej. Piłkarze Kazimierza Moskala utrzymywali się przy piłce, nie dopuszczając przyjezdnych do własnego pola karnego. Co więcej sami mogli podwyższyć, ale doświadczony Łukasz Piątek źle odczytał zamiary dogrywającego mu Hiszpana Ramireza i nie wykorzystał okazji do pognębienia Słoni.

Niewykorzystane sytuacje się mszczą. Piłkarskie porzekadło sprawdziło się już kilka minut po zmianie stron. Jacek Kiełb wykorzystał błąd w ustawieniu obrońców dwukrotnego Mistrza Polski i skierował futbolówkę do siatki. Podrażnieni gospodarze ponownie ruszyli na spadkowicza z Ekstraklasy. Najpierw Kujawa nie trafił w światło bramki, a chwilę później strzał Patryka Bryły wybronił Trela. Z biegiem czasu animusz gospodarzy zaczął się zmniejszać. Mimo, że to oni lepiej się zaprezentowali, to końcowy rezultat pewnie bardziej odpowiada Termalice.

W środku tygodnia Termalika będzie odrabiać zaległości. Pod Żabnem zjawi się Podbeskidzie Bielsko-Biała, które ostatnio wygrało ze Stomilem Olsztyn 2-0. Lipcowe spotkanie Słoni z Góralami zakończyło się zwycięstwem tych pierwszych 2-1. Start potyczki rewanżowej w środę o godz. 18.00.

ŁKS Łódź – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:1 (1:0)
1:0 Rafał Kujawa 23′
1:1 Jacek Kiełb 50′

ŁKS Łódź: Michał Kołba – Jan Grzesik, Maksymilian Rozwandowicz, Jan Sobociński, Artur Bogusz – Piotr Pyrdoł (67′ Maciej Wolski), Patryk Bryła, Łukasz Piątek, Lukas Bielák- Dani Ramirez (67′ Wojciech Łuczak) – Rafał Kujawa.

Bruk-Bet Termalica:
Dariusz Trela – Dominik Sadzawicki, Rafał Grzelak, Przemysław Szarek, Martin Miković – Michał Skóraś (53′ Dawid Kalisz), Piotr Wlazło, Mateusz Kupczak, Vlastimir Jovanović, Jacek Kiełb (79′ Patrik Misak) – Roman Gergel