„Przez ciernie do gwiazd” – spotkanie z Bartoszem Baranem (Bibro)

„Droga na szczyt to droga cierpienia”, „w życiu nigdy nie jest łatwo”, „małe rzeczy prowadzą do wielkich czynów”. – W ten sposób myśli wielu ludzi, zamieszkujących różne miejsca świata. Małe miasta, rodzą wielkie serca- to stwierdzenie jest równie często słyszane. Tarnów w tym wypadku nie jest wyjątkiem. Potwierdzają to wydarzenia odbywające się na jego terenie, tworzone specjalnie dla utalentowanych tarnowian. Jednym z nich było spotkanie z Bartoszem Baranem – poetą i raperem, który urodził się w Tarnowie, a wiersze zaczął pisać w szkole średniej.

W „Baśni mojego życia” H. Ch. Andersen napisał: Poeta jest jak ptak, ofiarowuje ludziom to, co ma – pieśń. Za tymi słowami poszedł Bartosz Baran, który rzeczywiście ofiaruje coś więcej. Trzeba wiedzieć, że jego poezja to często tekst piosenki. Rap w wykonaniu twórcy niesie z sobą wiele emocji, które łatwo można poczuć w tekście. Spowodowane są one dużą wrażliwością i ciężkimi doświadczeniami w życiu Bartka.

Poświęcony jego twórczości wieczór poetycko – muzyczny odbył się 11 kwietnia br. w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Juliusza Słowackiego w Tarnowie. Prowadzący spotkanie Tomasz A. Żak- znany reżyser i ceniony publicysta – wprowadzał przybyłych w życie autora. Doskonale wiedział, jakie były koleje losu Bartosza. Przez wiele lat kontaktowali się ze sobą, a Tomasz Żak pełnił funkcję mentora. Nie można tutaj także zapomnieć o drugim ważnym dla poety człowieku. Jest nim Wojciech Klich, znany tarnowski muzyk, kompozytor i wokalista. To on wraz z Jarosławem Kolmanem uświetnił wieczór grą na gitarze. Mówił także o swojej znajomości z Bartoszem, którego już od długiego czasu nazywa „Pisarzuu”.

– Nazywam się Bartosz Baran. Urodziłem się w Tarnowie w 1981 r. Pierwsze wiersze zacząłem pisać w 2001 r. Było to taką moją odskocznią od życia codziennego, a zarazem wyrażaniem siebie – tłumaczy autor.– Piszę dlatego, że chciałem przedstawić moje postrzeganie na otaczający mnie świat. Na początku były to wiersze o różnej tematyce : nadzieja, smutek, żal, cierpienie, tęsknota. Wiele z tych rzeczy osobiście przeżyłem, stąd też taka tematyka .

Raper nie miał łatwego życia. Wychował się w rodzinie zastępczej, gdzie miał bardzo trudne relacje z wujkiem. Czuł się przez niego odrzucony i niekochany. Z biologicznymi rodzicami prawie nie miał kontaktu – matkę poznał bardzo późno. W jego życiu, jak określił to Tomasz Żak, było wiele zakrętów. Narkotyki, hazard, złe towarzystwo. W wyniku przedawkowania trafił do szpitala. Na szczęście po wyjeździe do Wrocławia artysta poznał pastora, który opowiedział mu o Jezusie. Do tej pory wiara nie była mu znana. Raper znalazł cel w życiu, a to spotkanie odmieniło go.

– Obecnie piszę poezję chrześcijańską- mówi Bartosz.- Piszę o Tym, który stworzył tak cudowny świat, o Tym który jest Dawcą Życia. Oprócz poezji chrześcijańskiej tworzę teksty piosenek oraz robię rap chrześcijański. Moje utwory można znaleźć na YouTube pod pseudonimem – Bibro.

Obecnie Bartosz Baran mieszka w Poznaniu, gdzie znalazł sposób na dzielenie się swoją twórczością. Wychodzi do ludzi z muzyką na ulice i śpiewa swój rap. Jednak z miłą chęcią przyjechał do swojego rodzinnego miasta, z którym tak wiele go łączy.

Dobrze jest…
Dobrze jest zanurzyć się w słońca promieniach
Rozkołysać słoneczniki na wietrznym rozpędzie
I w zachwycie usiąść , pod lipą ułożyć poemat
W jednym momencie złapać małe szczęście
Tulić sójki uśmiech pod bezchmurnym niebem
Schwytać szept wiatru w milczące usta
Potem usiąść , w ciszy znaleźć siebie
Budować słowa, by kartka nie była pusta
Dobrze jest w wodzie zobaczyć odbicie
Widzieć jak przemykają szorstkie cienie
Posłuchać w oczach cierpliwych serca bicie
Pocałować prostym wierszem ziemię
Zobaczyć lot motyla niespodziewanie
W milczeniu ukryć skarby w dłonie
Dotknąć apostrofą słoneczny poranek
I ogrzać ciepłym gestem Twoje skronie
Dobrze jest w mroku ujrzeć pełnię gwiazdy bramę
Spojrzeć prosto w księżycowe oczy
Znaleźć w nieboskłonie promienie rozlane
Poczuć jak liliowy sen się toczy
Patrzeć prosto w krajobraz różany
Widzieć jak przemyka pod deszczem tęsknota
Jak słowo ubogaca góry i polany
W myślach wszystkich jest myśl złota
Dobrze jest zanurzyć się w słońca promieniach
Podziwiać jak dojrzewają wiosny skarby wieczyste
Odnaleźć sens drogi gdy przychodzi wena
A wszystko po to by oddać się Tobie Chryste

Bartosz Baran

 

Anna Hajduk