Po Świętach siatkarki nie zwalniają tempa. Mazovia gładko pokonana

Zgodnie z planem zawodniczki Grupy Azoty PWSZ Tarnów pokonały BlueSoft Mazovię Warszawa 3-0. Rywalki tylko krótkimi fragmentami były w stanie nawiązać równorzędną walkę. Gospodynie przewyższały je umiejętnościami indywidualnymi oraz lepszym zgraniem, skutkującym mniejszą liczbą własnych błędów. Wśród warszawianek najgroźniejsza była środkowa Olivia Kofi, ale kapitalne zawody zaliczyła Magdalena Jurczyk i to ona przyćmiła wszystkie inne zawodniczki, otrzymując w nagrodę wyróżnienie MVP.


Dziewczyny wyglądały bardzo dobrze na boisku. Utrzymały koncentrację i jakość grania. Tylko na początku spotkania były lekkie problemy, rywalki trochę odskoczyły, ale szybko udało się je dojść. Przerwa świąteczna, czy noworoczna zawsze trochę wybija z rytmu, ale jesteśmy do tego przyzwyczajeni i nie sprawia nam to problemu. Mam nadzieję, że uraz Pauliny Głaz nie okaże się poważny, ciągle czekamy na wyniki badań Oli Guzikiewicz – powiedział Michał Betleja, trener Grupy Azoty PWSZ Tarnów.

W pierwszym secie przy stanie 6-6 podopieczne Michała Betlei trzy razy z rzędu posłały piłkę na aut i przegrywały 6-9. Podrażnione tarnowianki szybko wzięły się za odrabianie strat. Po ataku Jurczyk było już tylko 11-12. Później na zagrywce stanęła Magdalena Szabó i drużyna spod góry św. Marcina zaliczyła serię sześciu wygranych akcji. Mazovia próbowała wrócić do gry przy pomocy serwisu Kofi, która jednak w końcu się pomyliła i można było zmienić ustawienie. Kontra wykorzystana przez Joannę Sikorską dała prowadzenie 24-19. Ostatecznie Grupa Azoty zwyciężyła do 20. 

Druga partia też zaczęła się od przewagi przejezdnych, choć tym razem tarnowianki szybciej narzuciły swoje warunki gry. Wygrana przechodząca piłka pozwoliła objąć prowadzenie 11-9, a blok Szabó i wykonany po chwili autowy atak Mazovii dał już cztery oczka zapasu. Wyraźnie rozluźnione siatkarki Grupy Azoty robiły na parkiecie co chciały. Sikorska zdobyła punkt na 22-14, za chwilę Szabó znowu zatrzymała przeciwniczki i set był już w kieszeni gospodyń. Sprawę przypieczętowała Magdalena Jurczyk wbijając kolejnego gwoździa ze środka.

As serwisowy tej zawodniczki pozwolił objąć dwupunktowe prowadzenie w trzeciej odsłonie spotkania. Kolejna akcja pogrążyła warszawianki. Sikorska musiała oddać piłkę za darmo, ale przeciwniczki nie potrafiły wykorzystać tego prezentu i po fatalnym błędzie w przyjęciu straciły punkt na własne życzenie. Blok Jurczyk sprawił, że miejscowy zespół prowadził 12-7. W ogóle Mazovia miała spore trudności ze skutecznym kończeniem akcji. Na siatce dominowały zawodniczki z Tarnowa. Kolejny blok, tym razem pojedynczy wykonany przez Magdalenę Pytel powiększył przewagę do ośmiu oczek. Mecz zakończył się dzięki punktowi zdobytemu przez najlepszą zawodniczkę podczas sobotniej konfrontacji.

5 stycznia tarnowianki czeka spotkanie wyjazdowe z Szóstką Mielec. Będzie to rewanż za niespodziewaną porażkę 2-3 na własnej hali. Poza meczem w Tarnowie, podkarpacka ekipa nie miała jednak wiele udanych występów. Dotąd wygrała tylko trzy starcia i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Ostatnie trzy kolejki to solidna lekcja siatkówki udzielona przez czołowe zespoły ligi, które ogrywały Szóstkę po 3-0.

Grupa Azoty PWSZ Tarnów – BlueSoftMazovia Warszawa 3-0 (25-20, 25-15, 25-17)

fot. Tomasz Schenk