Mundial: Kolumbia odprawiona. Naszej grupy nie ma już na MŚ. Czas na ćwierćfinały

Wszystkie drużyny z polskiej grupy są już za burta mistrzostw świata. Wczoraj na 1/8 swój udział w imprezie zakończyła Japonia, dziś po rzutach karnych odpadła Kolumbia. “Nasza” grupa H nie jest jedyną, która nie ma już swojego przedstawiciela w ćwierćfinałach. Z mundialem pożegnały się także wszystkie drużyny z grupy B, reprezentowane w 1/8 finału przez Hiszpanię i Portugalię. Po za tym w najlepszej ósemce mamy sześć ekip z Europy oraz dwie z Ameryki Południowej.

Pierwszym wtorkowym ćwierćfinalistą, po złotym golu Forsberga z 66 minuty została Szwecja. Żeby być szczerym, siadając do spotkania Trzech Koron ze Szwajcarią nie spodziewaliśmy się fajerwerków. Nastawialiśmy się raczej na wyrafinowany futbol z obu stron, ostrą walkę w środku pola i ograniczenie ryzyka do minimum. Po prostu mecz dla koneserów. W osądach pomyliliśmy się niewiele. Konkretniejsi w swoich poczynaniach byli jednak Szwedzi. W dobrych sytuacjach potrafił się znajdować Berg, ale ze skutecznością było u niego na bakier. Zlatanem Ibrahimoviciem to on nigdy nie był i raczej już nie będzie. Kapitalnie bronił też Sommer, który swoimi interwencjami starał się łatać luki w dziurawej niczym… ser szwajcarski obronie. Ale trudno się też dziwić, że gra w defensywie Szwajcarów fragmentami wołała o pomstę do nieba. Przed 1/8 finału kartkową pauzę musiało odcierpieć dwóch kluczowych obrońców Helwetów: Schar i Lichsteiner. A jak ważni są dla reprezentacji Petkovicia niech świadczy fakt, że we wszystkich trzech potyczkach grupowych nie opuścili ani minuty. Grali od deski do deski. Jeden z zastępców, debiutujący od pierwszej minuty w Rosji Djourou od lat jest powoływany do kadry, ale przeważnie kiedy pojawia się na boisku zostaje najsłabszym ogniwem zespołu. Podobnie sytuacja wyglądała z Michaelem Langiem, który na sam koniec otrzymał jeszcze czerwoną kartkę. Przeprowadzanie ataków i kierowanie piłki w stroną tych dwóch Szwajcarów okazało się więc majstersztykiem taktycznym selekcjonera Szwedów. Bez swoich filarów Szwajcarzy czuli się zagubieni. Każda akcja w tamtym sektorze boiska siała popłoch w ich polu karnym i przyprawiała o palpitację serca sympatyków zespołu z białym krzyżem na piersi. Największym pechowcem okazał się jednak inny członek formacji umiejscowionej najbliżej bramkarza. Manuel Akanji nieopatrznie “zrobił Cionka” z meczu z Senegalem. Piłka po strzale Forsberga leciała prosto w ręce Sommera, ale po drodze niefortunnie odbiła się od nogi 23-latka i zmieniła kierunek lotu, trafiając do siatki.

Szwecja – Szwajcaria 1:0 (0:0)
1:0 – Emil Forsberg 66’

Szwecja: Robin Olsen – Mikael Lustig (82′ Emil Krafth), Victor Lindelof, Andreas Granqvist, Ludwig Augustinsson, Viktor Claesson, Gustav Svensson, Albin Ekdal, Emil Forsberg (82′ Martin Olsson), Marcus Berg (90′ Isaac Thelin), Ola Toivonen.

Szwajcaria: Yann Sommer – Michael Lang, Johan Djourou, Manuel Akanji, Ricardo Rodriguez, Valon Behrami, Granit Xhaka, Xherdan Shaqiri, Blerim Dzemaili (73′ Haris Seferović), Steven Zuber (73′ Breel Embolo), Josip Drmić.

Kończący pierwszą część fazy pucharowej mecz Kolumbii z Anglikami zapowiadał się dużo ciekawiej. Ale kiedy nie ma już miejsca na wpadki i jedna z drużyn na tym etapie odpada, zespoły starają się skupić najpierw na zabezpieczeniu tyłów, a nie konstruowaniu huraganowych szturmów na bramkę przeciwnika. Dużo dojrzalsi w swoich poczynaniach byli dumni synowie Albionu. Kolumbijczycy nie mogli przez większość meczu znaleźć sposobu na przedarcie się pod bramkę Pickforda. Nawet wtedy gdy już przegrywali po golu z rzutu karnego lidera strzelców tych mistrzostw Harry’ego Kane’a szło im jak po grudzie. I kiedy nie mogli sforsować angielskich zasieków grając w piłkę, próbowali uciekać się do nieczystych zagrywek. W drugiej połowie mecz już się na tyle zaostrzył, a prowokacje Kolumbijczyków przechodziły kanony gry fair play, że do akcji zdecydowanie musiał wkroczyć sędzia Mark Geiger. Amerykanin słynący raczej z charakterystycznego dla swojego kraju luzu, tym razem nie przeszedł nad takimi boiskowymi wydarzeniami do porządku dziennego. Rozdawał kartki na lewo i prawo aż powietrzu zaczął się unosić zapach czerwieni. Na szczęście obyło się bez wyrzucania zawodników z boiska, ale bilans kar i tak jest imponujący: sześć “żółtek” dla Los Cafeteros i dwa “suchary” dla Anglików. Rozkojarzenie ekipy Southgate’a w środku pola mogło skończyć się tragicznie już w 81 minucie, ale Cuadrado wpadając w pole karne uderzył nad poprzeczką. Anglicy ostrzeżenia nie potraktowali jednak poważnie, albo nie przeanalizowali dokładnie kilku poprzednich spotkań na tych mistrzostwach, gdzie multum bramek padało właśnie już po przekroczeniu regulaminowego czasu gry. W doliczonej 93 minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego, wyskakując wyżej od Stonesa wykorzystał jeden z najlepszych o ile nie najlepszy piłkarz Kolumbii na tym mundialu – Mina. W dogrywce wiele ciekawego już się nie działo więc tygrysy dostały to co lubią najbardziej – trzeci w Rosji konkurs jedenastek. Te lepiej wykonywali Wyspiarze choć jako pierwszy spudłował Jordan Henderson. Potem jednak oddawali swoje próby bezbłędnie, a dwa razy z rzędu pomylili się piłkarze Pakermana. Uribe trafił w poprzeczkę, natomiast Bacce wyczył Pickford.

Kolumbia – Anglia 1:1 (0:0, 1:1, 1:1), 3:4 rzuty karne
0:1 – Harry Kane 57′ (rz. k.)
1:1 – Yerry Mina 90+3

Rzuty karne:
1:0 – Radamel Falcao
1:1 – Harry Kane
2:1 – Juan Cuadrado
2:2 – Marcus Rashford
3:2 – Luis Muriel
X – Jordan Henderson (bramkarz obronił)
X – Mateus Uribe (poprzeczka)
3:3 – Kieran Trippier
X – Carlos Bacca (bramkarz obronił)
3:4 – Eric Dier

Kolumbia: David Ospina – Santiago Arias, Yerry Mina, Johan Mojica, Davinson Sanchez – Wilmar Barrios, Carlos Sanchez (79′ Mateus Uribe), Juan Cuadrado, Jefferson Lerma (61′ Carlos Bacca), Juan Fernando Quintero (88′ Luis Muriel) – Radamel Falcao.

Anglia: Jordan Pickford – Kyle Walker, John Stones, Harry Maguire, Kieran Trippier – Ashley Young, Jesse Lingard, Jordan Henderson, Dele Alli (81′ Eric Dier), Raheem Sterling (88′ Jamie Vardy) – Harry Kane.

Pary 1/4 finału:

Urugwaj – Francja
Brazylia – Belgia
Rosja – Chorwacja
Szwecja – Anglia