Mundial: Brązowe medale dla Belgów. Anglia bezbarwna

Belgia – Anglia 2:0 (1:0)
1:0 – Thomas Meunier 4′
2:0 – Eden Hazard 82′
Składy:
Belgia:
Thibaut Courtois – Toby Alderweireld, Vincent Kompany, Jan Vertonghen – Thomas Meunier, Axel Witsel, Kevin De Bruyne, Nacer Chadli (Thomas Vermaelen 39’) – Youri Tielemans (Mousa Dembele 78’), Romelu Lukaku (Dries Mertens 60’), Eden Hazard

Anglia: Jordan Pickford – Phil Jones, John Stones, Harry Maguire – Kieran Trippier, Ruben Loftus-Cheek (Dele Alli 84’), Eric Dier, Fabian Delph, Danny Rose (Jesse Lingard 46’) – Raheem Sterling (Marcus Rashford 46’), Harry Kane

Czerwone Diabły w meczu o trzecie miejsce pokonały Synów Albionu 2-0 i pierwszy raz w historii Mistrzostw Świata sięgnęły po brązowe medale. Tym samym piłkarzom Garetha Soutghate’a nie udał się rewanż za spotkanie grupowe, które przegrali z Belgami 0-1. Wówczas doszło jednak do starcia rezerwowych. Teraz Roberto Martinez rzucił do boju wszystkich swoich najlepszych piłkarzy, natomiast jego angielski vis a vis postanowił sprawdzić kilku mniej eksploatowanych graczy. Z kiepskim skutkiem.

Jeśli mecz o trzecie miejsce nie dostarczył tylu emocji, ilu można się było spodziewać, to z winy Anglików. Belgowie bardzo szybko zdobyli pierwszą bramkę i mogli spokojnie oczekiwać na ruch rywali. Nota bene rozklepanie przeciwnej defensywy wymagało od nich wymiany tylko czterech podań, po czym Meunier wbił piłkę do siatki z najbliższej odległości. To jak najgorsze świadectwo dla Wyspiarzy. W ogóle miało się wrażenie, że wreszcie trafili na ekipę, która solidnie ich zweryfikowała. Awans do półfinału zawdzięczali w głównej mierze łatwej drabince turniejowej.

Najlepszą sytuację do wyrównania zmarnował Dier. Będąc oko w oko z Courtois strzelił za lekko i obrońca zdołał wybić piłkę tuż przed linią bramkową. Zupełnie niewidoczny był Harry Kane. Brakowało rozgrywającego klasy chociażby De Bruyne, ale akurat to jest stary angielski. Właściwie cała gra opierała się na wrzutkach z bocznych sektorów i liczeniu na stałe fragmenty. Na Szwedów tyle wystarczyło, natomiast Belgowie łatwo radzili sobie z atakami Wyspiarzy.

O tym, że medale zawisną na szyjach piłkarzy z Beneluksu dowiedzieliśmy się po fantastycznej, dwójkowej akcji De Bruyne-Hazard, zakończonej umieszczeniem przez tego drugiego futbolówki w siatce. Mecz mógł się rozstrzygnąć nawet wcześniej, lecz Pickford efektowną paradą uratował swoich kolegów. Nie ulega żadnej wątpliwości, że wygra drużyna lepsza piłkarsko, ale też taka, której po prostu bardziej zależało na zwycięstwie.