MIYA Cosmetics myWONDERBALM – I’m Coco Nuts

Jakiś czas temu w drogerii natrafiłam na nową, polską markę MIYA Cosmetics, a dokładnie na intensywnie nawilżający krem z olejkiem kokosowym myWONDERBALM I’m Coco Nuts. Oczywiście skusiłam się na jego zakup, gdyż informacje, jakie przeczytałam na opakowaniu zapowiadały ten kosmetyk bardzo obiecująco. Czy się zawiodłam? – Absolutnie nie!

Na samym początku największą uwagę zwróciłam na fakt, że krem w swoim składzie zawiera naturalne składniki roślinne oraz cenne olejki, które właściwie pielęgnują i upiększają naszą skórę, tak aby długo zachowała młody i zdrowy wygląd. W tym kosmetyku znajdziemy m.in. olejek kokosowy o działaniu nawilżającym oraz regenerującym, a także olejek sezamowy, witaminę E i prowitaminę B5, które mają za zadanie nadać skórze elastyczność i miękkość. Producent zapewnia również, że w ich kosmetyku nie znajdziemy żadnych silikonów, parafiny, olejów mineralnych, PEG-ów, czy też barwników – co jest ważne, szczególnie dla osób lubiących być „eko”. Jego dodatkowy atut to fakt, iż jest to produkt przyjazny dla wegan.

Jeżeli chodzi o jego stosowanie, krem nadaje się do każdego typu skóry. Można go używać zarówno rano, jak i wieczorem. Ja osobiście posiadam cerę mieszaną – z początku obawiałam się, czy jego stosowanie nie będzie powodowało u mnie zatykania porów, ponieważ działo się to bardzo często w przypadku używania innych kosmetyków. Tym razem jednak nie miałam   z tym problemów. Krem stosowałam przeważnie na noc, po wcześniejszym dokładnym oczyszczeniu twarzy. Muszę przyznać, że po użyciu faktycznie odczuwałam, iż moja skóra jest miękka w dotyku i znacznie nawilżona. W dodatku jeszcze ten cudowny zapach kokosa, jak dla mnie delikatny, ale z pewnością odczuwalny – idealnie podkreśla letnią aurę. Jestem również zadowolona z lekkiej konsystencji kosmetyku, dzięki której produkt naprawdę bardzo dobrze się rozprowadza – po kilku dniach używania już wiedziałam, że krem wystarczy mi na długi czas, stosując go nawet przy pielęgnacji szyi czy dekoltu. Kosmetyk jednocześnie szybko się wchłania – a to już za sprawą formuły QuickAbsorb.

Warto zaznaczyć, że kosmetyk możemy przeznaczyć również do pielęgnacji dłoni, suchych i spierzchniętych miejsc na naszej skórze, otrzymując świetny produkt do pielęgnacji całego ciała.

Krem myWONDERBALM I’m Coco Nuts zwraca również uwagę swoim zgrabnym i eleganckim opakowaniem w kolorze turkusowym. Bardzo cenię sobie taki pojemnik, który zachowuje pełnie higieny, w tym poręczność użytkowania – bez problemu można go ze sobą zabrać wszędzie. Oczywiście nie świadczy to o niewielkiej zawartości produktu, ponieważ pojemność kosmetyku wynosi, aż 75 ml, co wydaje mi się adekwatne do ceny, która wynosi średnio 29 zł – tu powinniśmy również pamiętać za co płacimy, czyli pewność naturalnych składników.

Ja osobiście zwróciłam dodatkowo uwagę na to, że krem posiada osłonkę zabezpieczającą, dzięki której miałam pewność, iż produkt nie był wcześniej otwierany i testowany.

W moim przypadku krem firmy MIYA Cosmetics sprawdził się doskonale. Jestem mile zaskoczona zarówno jego formułą, jak i działaniem, a także przystępną ceną, dlatego też z czystym sumieniem mogę go Wam polecić. Jeżeli jesteście ciekawi innych kosmetyków z tej serii, zajrzyjcie na stronę www.miyacosmetics.com. Na pewno każda z Was znajdzie tam coś dla siebie – ja bez wątpienia sięgnę po kolejne produkty tej firmy 🙂

Drogie Tarnowianki jeśli zastanawiacie się czy krem ten można zakupić w sklepach stacjonarnych – od razu napiszę, że tak. Jest on dostępny, tak jak inne kosmetyki tej firmy w drogerii HEBE. Czasem uda się go kupić w niskiej, promocyjnej cenie.

Autor: Justyna Szczupak