Jacek Zieliński pożegnał się z Niecieczą. Na ratunek Marcin Kaczmarek

Fatalny początek sezonu w wykonaniu piłkarzy Bruk-Bet Termaliki Nieciecza spowodował zmianę na funkcji trenera tego zespołu. Pracę stracił Jacek Zieliński, a jego miejsce zajmie Marcin Kaczmarek. Taki obrót spraw był przewidywany już od pewnego czasu, czarę goryczy przelała piątkowa porażka z Odrą Opole 1-4. Po dziewięciu rozegranych meczach Słonie okupują ostatnią pozycję w tabeli Fortuna I ligi z dorobkiem pięciu oczek.

Przygoda Jacka Zielińskiego z Bruk-Betem Termaliką trwała od lutego i przecież ponad 6 miesięcy poprowadził ekipę spod Żabna w 23 spotkaniach i zdołał odnieść tylko 5 zwycięstw. Zarząd klubu powierzył mu misję utrzymania zespołu na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Chociaż debiut wyglądał obiecująco, gdyż piłkarze z Niecieczy wygrali z Sandecją Nowy Sącz 1-0 w „małych derbach”, to ostatecznie musieli przełknąć gorycz degradacji, kiedy w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu zostali rozgromieni przez Piasta Gliwice 4-0. Wcześniej Jacek Zieliński prowadził między innymi GKS Bełchatów, Górnika Łęczna, Piasta Gliwice, Odrę Wodzisław, Groclin Grodzisk Wlkp, Polonię Warszawa, Ruch Chorzów, Cracovię, ale największe sukcesy odnosił z Lechem Poznań. W 2010 r. właśnie z ekipą Kolejorza sięgnął po Mistrzostwo Polski. Włodarze Bruk-Betu Termaliki odnieśli się do zwolnienia trenera w oświadczeniu:

Zarząd klubu pragnie podziękować trenerowi Jackowi Zielińskiemu za ogromny wkład pracy, zaangażowanie, współpracę oraz pełną identyfikację z klubem. Z całym przekonaniem możemy stwierdzić, że Pan Jacek Zieliński to wielkiego formatu Trener i Człowiek. Życzymy trenerowi sukcesów sportowych na ekstraklasowych boiskach.

Bardziej niż dymisja poprzedniego szkoleniowca zaskakuje osoba jego następcy. Wśród nazwisk łączonych z Bruk-Betem Termaliką dominowali bardziej doświadczeni trenerzy niż 44-letni Marcin Kaczmarek, jak choćby były selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda. Nowy opiekun Słoni pracował poprzednio w Wiśle Płock, gdzie spędził ponad 5 lat. Odszedł po konflikcie z piłkarzami, jednak jego dokonania były oceniane wysoko, zarówno jeśli chodzi o wyniki jak i styl gry. Z Nafciarzami zdołał się przebić z trzeciego poziomu rozgrywkowego do Ekstraklasy. Co ciekawe pierwszym ligowym meczem, w którym poprowadził płocczan była konfrontacja z Unią Tarnów rozegrana w Mościcach. Spotkanie skończyło się zwycięstwem gospodarzy 2-1, ale na koniec sezonu to Wisła świętowała awans, natomiast Jaskółki zostały zdegradowane z powodów organizacyjno-finansowych.