Liderki zatrzymane w Tarnowie! Grupa Azoty PWSZ pokonała Solną Wieliczka

W meczu na szczycie I siatkarskiej ligi kobiet, kibice spodziewali się wyrównanego, pięciosetowego spotkania. Wynik 3-0 dla Grupy Azoty PWSZ Tarnów nie powinien jednak nikogo mylić, ponieważ wygrana zawodniczek Michała Betlei wymagała od nich wspięcia się na wyżyny umiejętności. Oba zespoły stworzyły świetne widowisko, tym cenniejsze są trzy punkty, dopisane przez tarnowianki do ligowej tabeli.

Na pewno było to trudne spotkanie. Dziewczyny zostawiły sporo zdrowia. Bardzo mocno walczyły w każdej akcji. Mecz był też przewrotny. Zdobywaliśmy dwa punkty, za chwilę przeciwnik odrabiał, ale o zwycięstwie zdecydował kolektyw. Mamy dość szybkie środkowe, mamy dziewczyny na skrzydłach, które potrafią ocenić lot piłki i dobrze ustawić blok, więc to jest klucz do zdobywania punktów. Równie ważna była dzisiaj zagrywka, która wypełniała założenia taktyczne – mówi Michał Betleja, trener Grupy Azoty PWSZ Tarnów.

Mecz lepiej zaczęły przyjezdne, zdobywając pierwsze dwa punkty. Być może wpływ na to miała liczna i żywiołowa wspierająca swój zespół grupa kibiców z Wieliczki. Tarnowianki szybko jednak zaczęły pokazywać kto będzie rządził na parkiecie. Gospodynie wygrały pięć kolejnych akcji. Szczególnie ważne były bloki, które spowodowały utratę pewności siebie zawodniczek lidera tabeli. Ze skutecznością nie miały za to problemów Joanna Sikorska oraz Magdalena Jurczyk. To ich punkty pozwoliły utrzymać przewagę i wygrać pierwszego seta do 20.

Druga partia to pokaz charakteru siatkarek Grupy Azoty PWSZ. To przeciwniczki w połowie seta prowadziły czterema punktami, a tymczasem gospodynie wrzuciły kolejny bieg i dogoniły Solną. Po asie serwisowym Magdaleny Pytel wynik brzmiał 21-20 na korzyść tarnowianek. To one lepiej wytrzymały końcówkę. Przy drugiej piłce setowej udało się przełamać Solną i podwyższyć prowadzenie w całym spotkaniu.

Niemniej wyrównana była trzecia odsłona rywalizacji. Żadna z drużyn nie odpuszczała, dzięki czemu kibice obejrzeli kapitalny pokaz siatkówki. Długo nikomu nie udało się uzyskać jakiejkolwiek przewagi. Schemat punkt za punkt został zakończony, kiedy przyspieszyły tarnowianki. Cztery oczka przewagi okazały się decydujące w kontekście wygrania tego seta oraz całego spotkania. Wieliczanki próbowały jeszcze ostatnim rzutem na taśmę złapać kontakt z gospodyniami, ale tego dnia dysponowały mniejsza liczbą atutów. Przede wszystkim cała ekipa z Grodu Leliwitów zagrała na równym, wysokim poziomie. Najwięcej powodów do radości może mieć Magdalena Pytel, która otrzymała nagrodę MVP.

Jesteśmy super drużyną, fajnym kolektywem. Dobrze nam się trenuje, wspieramy się, dobrze się nam razem gra, dlatego takie są wyniki. Do derbów podeszłyśmy jak do każdego innego meczu. Byłyśmy pewne siebie, myślę że to my kontrolowałyśmy przebieg spotkania. Chyba dzisiaj nie mogło się wydarzyć nic takiego, żebyśmy przegrały ten mecz – ocenia Paulina Bałdyga, zawodniczka Grupy Azoty PWSZ Tarnów.

Wygrana pozwoliła tarnowiankom zbliżyć się do Solnej na odległość dwóch punktów, aczkolwiek ekipa z Wieliczki rozegrała o jeden mecz mniej. Reprezentantki Grupy Azoty PWSZ czeka teraz kolejne hitowe starcie. W Poznaniu zmierzą się z Eneą Energetykiem. Wielkopolanki ostatnio uporały się z SMS-em PZPS Szczyrk, tracąc jednego seta.

Grupa Azoty PWSZ Tarnów – 7R Solna Wieliczka 3-0 (25-20, 26-24, 25-19)

fot. Tomasz Schenk