Kwiat jest cząstką kosmosu. Wystawa „W tą samą stronę” Urszuli Promowicz i Tomasza Pacanowskiego


7 marca o godz. 18:00 na ul. Legionów 32 odbyła się wystawa artystyczna „W tą samą stronę”, która przedstawiała prace Urszuli Promowicz oraz Tomasza Pacanowskiego.

Spotkanie połączone było tematycznie z nadchodzącym Dniem Kobiet oraz zbliżającą się  wiosną, ponieważ wystawa została poświęcona kwiatom. Tomasz Pacanowski miewał już wcześniej wystawy, natomiast była to pierwsza wystawa Urszuli Promowicz, która pracuje jako florystka. Tomasz Pacanowski natomiast jest grafikiem w tarnowskiej firmie Bodoni, której właścicielem i jednocześnie sponsorem tejże wystawy jest Stanisław Kozyra. Obydwojga artystów łączy wspólna pasja – miłość do gór, a przede wszystkim do kwiatów.

 To jest to, jak my widzimy i postrzegamy świat, a co jest właśnie zamknięte w kwiatach – wyjaśnia Urszula Promowicz. – W kwiatach mamy do czynienia z całym etapem życia  od narodzin aż do śmierci. Niektóre kwiaty kwitną trzy sekundy, a my na własne oczy możemy doświadczać wszystkie te poszczególne etapy życia, dlatego one tak fascynują, ponieważ trwają tak bardzo krótko i mogą być nośnikami tak wielu emocji i uczuć. Chciałabym, żeby każdy patrząc na te prace pomyślał o Stwórcy, ponieważ dlatego one są tak piękne. Kiedy Bóg stwarzał rośliny, pobłogosławił je dwukrotnie i właśnie sprawia, że są one tak  wyjątkowe. Moje kompozycje są połączeniem tej przemijalności – wyjaśnia artystka.

 Kwiaty, które są przedstawiane na moich pracach, to rośliny, które już dawno nie żyją – tłumaczy Tomasz Pacanowski. – To są maleńkie, uratowane przed wyrzuceniem kawałki bukietów. Powiększam je do takich monstrualnych rozmiarów, ponieważ interesuje mnie to całe bogactwo form, które dają  płatki. Dzięki temu mam możliwość „wyżycia się” pod względem rysunkowym, ponieważ w każdym kwiecie jest zawarta cząstka kosmosu. Malując obrazy na tę  wystawę, zauważyłem, że ta tematyka może być równie wciągająca jak portretowanie ludzi – przyznaje malarz. – W każdym z tych maleńkich kwiatków można dostrzec takie zestawy linii, kierunków, przenikających się i przecinających,że proporcje człowieka, które są najdoskonalszym wyznacznikiem piękna mogą z nimi konkurować. Robię portrety kwiatów tak, jakbym robił portrety ludzi.

– Tematyka kwiatów pojawiła się w mojej twórczości dzięki Urszuli – zdradza Tomasz Pacanowski. – To ona mnie do tego zainspirowała. Na początku bowiem pokazywałem rzeczy abstrakcyjne. Od niedawna jednak tematem moich prac stały się rośliny.

Podczas trwania wystawy można było skorzystać z poczęstunku w postaci kawy, herbaty oraz wina, a także, w nawiązaniu do Tłustego Czwartku – faworków.

Magdalena Stanula