Jaskółki wygrały z Limanovią i są coraz bliżej III ligi

Mecz na szczycie grupy wschodniej IV ligi udowodnił, która z drużyn bardziej zasługuje na prawo gry w barażu o awans. Unia Tarnów wygrywając 2-0, zrewanżowała się Limanovii za jesienną porażkę, tym samym osiągając lepszy bilans w dwumeczu tych ekip. Jest to czwarte z rzędu ligowe spotkanie Jaskółek zakończone takim właśnie rezultatem.

Gospodarze zaczęli od niezłej próby Piotra Drozdowicza, który opanował piłkę w polu karnym i zdołał oddać strzał. W tej sytuacji jednak błędu nie popełnił bramkarz Limanovii. Chwilę później Drozdowicz doznał kontuzji i został zmieniony przez Dominika Wardzałę. Jak się okazało, nowo wprowadzony zawodnik był ważnym architektem zwycięstwa Jaskółek. W 29 minucie goście dwukrotnie sprawdzili formę Łukasza Lisaka. Golkiper Unii w obu przypadkach stanął na wysokości zadania i nie pozwolił się pokonać. Biało-niebiescy odpowiedzieli składną akcją. Artur Biały podał do Szymona Adamskiego, ten odegrał Kacprowi Nytko, a 21-latek z kilku metrów uderzył ponad bramką. Ledwie kilkadziesiąt sekund później piłkarze z ulicy Zbylitowskiej dopięli swego. W roli głównej wystąpił Dominik Wardzała, który minął obrońcę Limanovii i płaskim strzałem wyprowadził kolegów na prowadzenie. Do przerwy utrzymał się wynik 1-0.

Unia powinna podwyższyć zaraz po zmianie stron. Nieporozumienie obrońców rywali spowodowało, że Łukasz Popiela wyszedł sam na sam z limanowskim bramkarzem, ale kopnął wprost w niego. Goście zdołali się otrząsnąć po tej sytuacji i przez kilkanaście minut prowadzili grę. Częstsze posiadanie prze nich piłki, nie przekładało się jednak na liczbę groźnych sytuacji stworzonych pod bramką Lisaka. Tymczasem mecz został rozstrzygnięty po drugim golu dla Jaskółek. Mateusz Nowak zanotował przechwyt, zagrał na jeden kontakt z Łukaszem Popielą i znajdując się tylko przed przeciwnym golkiperem dopełnił formalności. Po tym trafieniu tempo gry znacznie spadło. Gospodarze mogli skoncentrować się na utrzymywaniu korzystnego wyniku, natomiast Limanovia nie miała atutów, które pozwoliłyby jej zdobyć bramkę kontaktową. W samej końcówce piłkarze mościckiego klugu stanęli jeszcze przed szansą na dobicie rywali. Wardzała świetnie dograł Białemu, a ten uderzając lewą nogą pomylił się z kilku metrów.

Kolejne ligowe starcie Unii odbędzie się w przyszłą niedzielę o godz. 11.00. Podopieczni Daniela Bartkowskiego zmierzą się wówczas z rezerwami Sandecji Nowy Sącz. Jesienią przy Zbylitowskiej tarnowianie wygrali 1-0.

Unia Tarnów – Limanovia Limanowa 2-0 (1-0)

1-0 Dominik Wardzała 40′

2-0 Mateusz Nowak 65′

Fot. zksunia.tarnow.pl