Jaskółki w ostatnim biegu wydarły zwycięstwo. Komplet Petera Ljunga

Po dłuższej przerwie, żużlowcy Unii Tarnów powrócili do I-ligowego ścigania. Mecz ze Startem Gniezno był bardzo wyrównany, żadnej z ekip nie udało się wypracować przewagi większej niż 4 punkty. Ostatecznie szala przechyliła się na stronę Jaskółek, które mogły liczyć na swoich liderów. Łącznie Peter Ljung oraz Wiktor Kułakow zdobyli ponad połowę dorobku punktowego zespołu.

Doświadczony Szwed już w pierwszym biegu pokazał swoją moc, wyprzedzając Juricę Pavlica i Mirosława Jabłońskiego. Po chwili zwycięstwo 4-2 dołożyli Artur Czaja z Danielem Kaczmarkiem. W czwartym starcie, początkowo zapowiadało się na pogrom przyjezdnych, lecz na trasie Mateusz Cierniak ustąpił pola Adrianowi Gale i Damianowi Stalkowskiemu. Ta sytuacja chyba pozwoliła gnieźnianom uwierzyć, że z Tarnowa mogą przywieźć jakąkolwiek zdobycz.

Piąta i szósta odsłona zawodów, to niespodziewane, podwójne tryumfy podopiecznych Rafaela Wojciechowskiego. Szczególnie bolesna dla tarnowskich kibiców była porażka Wiktora Kułakowa z Oskarem Fajferem i Oliverem Berntzonem. Riposta udała się Jaskółkom częściowo, ponieważ para Ljung-Koza ponownie dowiozła wynik 4-2. Na półmetku zawodów utrzymywała się dwupunktowa przewaga Startu.

Serię remisowych biegów przerwała wiktoria Wielkopolan, odniesiona w stosunku 4-2 przez parę Pavlic-Berntzon. Najwięcej emocji dostarczył bodaj trzynasty start niedzielnych zawodów. Gospodarze słabo wyszli spod taśmy, ale Peter Ljung najpierw szeroko wywiózł Adriana Gałę, robiąc tym samym miejsce dla Daniela Kaczmarka, a następnie zdołał jeszcze wyprzedzić Oskara Fajfera. Rezultat spotkania brzmiał wówczas 38-40.

Niespodzianką obsady biegów nominowanych była absencja Mirosława Jabłońskiego, Zamiast niego, menadżer gości posłał do boju Juricę Pavlica. Chorwat spisał się przyzwoicie, przyjeżdżając na trzecim miejscu, w gonitwie zakończonej wynikiem 3-3.

O losach spotkania zdecydował, więc ostatni start. Faworyzowani gospodarze, reprezentowani przez Petera Ljunga i Wiktora Kułakowa sprostali zadaniu, zwyciężając podwójnie, a tym samym zapewniając drużynie dwa meczowe punkty. Dla Szweda, był to piąty tego dnia wygrany wyścig.

Myślę, że rywale od razu trafili z ustawieniami, bo twardy tor nie jest im obcy. Ja nie dogadałem się ze sprzętem. Potrafiłem wygrać jeden bieg, a za chwilę przegrać. Nie była to kwestia przerwy w startach, może bardziej wysokiej temperatury. Trzeba będzie popracować nad ustawieniami motocykla w takim cieple- powiedział Artur Czaja, żużlowiec Unii Tarnów.

Za tydzień zawodnicy z ulicy Zbylitowskiej, zmierzą się w rewanżowym starciu z Orłem Łódź. Początek rywalizacji o 14.30. Pierwszy mecz tych ekip, rozegrany na mościckim torze zakończył się zwycięstwem podopiecznych Tomasza Proszowskiego 49-41.

Unia Tarnów – Car Gwarant Start Gniezno 46-44

Peter Ljung – 15 (3,3,3,3,3)
Ernest Koza – 2 (1,1,0,0)
Artur Czaja – 6 (1,0,2,3,0)
Daniel Kaczmarek – 9+1 (3,1,1*,1,3)
Wiktor Kułakow – 11+1 (3,1,3,2,2*)
Przemysław Konieczny – 0 (0,0,0)
Mateusz Cierniak – 3 (3,0,0)

Mirosław Jabłoński – 7+2 (2,2*,1*,2)
Jurica Pavlic – 7+1 (0,3,2,1,1*)
Oliver Berntzon – 9+1 (0,2*,2,3,2)
Oskar Fajfer – 9+1 (2,3,1*,2,1)
Adrian Gała – 7 (2,2,3,0,0)
Kevin Fajfer – 3+1 (2,0,1*)
Damian Stalkowski – 2+2 (1*,1*,0)

Bieg po biegu: 4-2, 3-3, 4-2, 3-3, 1-5, 1-5, 4-2, 3-3, 3-3, 3-3, 2-4, 3-3, 4-2, 3-3, 5-1

NCD: 70,1 sek. Wiktor Kułakow w biegu 4

Fot. unia.tarnow.pl