Cykl Grand Prix 2018 rozpoczęty

Po czterech latach przerwy tarnowski żużel znów ma swojego przedstawiciela w cyklu Grand Prix. Ostatnim naszym rodzynkiem był Greg Hancock w 2014 roku. Podczas inauguracji zmagań sezonu 2018 na stadionie PGE Narodowym w Warszawie jaskółki reprezentował znajdujący się z znakomitej formie Nicki Pedersen. Duńczyk nie przełożył jednak wyników w lidze na pierwszą rundę batalii o indywidualne mistrzostwo świata. Trzykrotny w przeszłości zdobywca korony czempiona globu spisał się słabo. O ile w Ekstralidze rywali mijał niczym tyczki o tyle wczoraj zderzył się ze ścianą. Niezwykle silna i wyrównana stawka nie pozwoliła Pedersenowi na podobne harce. Uplasował się na… ostatniej, osiemnastej pozycji.

Na swoim koncie lider Grupy Azoty Unii Tarnów zanotował zaledwie dwa oczka wyraźnie męcząc się na torze. Najpierw skorzystał na upadku Hancocka, potem jeszcze uporał się z Matejem Zagarem, ale kolejne starty to już równia pochyła i narost frustracji, którego dopełnieniem był upadek w czwartej serii. Po niej Pedersen wycofał się z dalszych startów. Trzeba powiedzieć, że spotkanie z bandą wynikało tylko i wyłącznie z winy obcokrajowca z Tarnowa. Chciał spróbować odbić pozycję zajmowaną przez przeciwnika a uderzył nieszczęśliwie w „dmuchawce”. Kibicom jak żywo przypomniały się obrazki z Gorzowa, gdzie Nicki wraz z Bartoszem Zmarzlikiem mieli strasznie wyglądającą kolizję. Wtedy czekaliśmy jak na szpilkach na decyzję Pedersena, czy będzie w stanie wsiąść na motocykl tydzień później w meczu z Betard Spartą. Wygląda na to, że teraz czeka nas powtórka z rozrywki. A położenie jest o tyle niewesołe, że teraz nadchodzi czas wielkiej próby i być może chwila decydująca o utrzymaniu tarnowian w PGE Ekstralidze. Potyczkę przeciwko MrGarden GKM-owi Grudziądz trzeba przecież bezwzględnie wygrać. I to najlepiej w jak najwyższych rozmiarach tak żeby pomyśleć o oczku bonusowym. Zawodnik póki co narzeka na ból karku i duży obrzęk ręki, z którą niedawno też miał kłopot.

Święto wszystkich polskich fanów żużla skradł w sobotę Tai Woffinden. Kiedy wydawało się, że po trzech latach oczekiwań wreszcie po najwyższy laur sięgnie Polak –  niegdyś także jeździec jaskółek. Maciej Janowski we wszystko wmieszał się Brytyjczyk. Na trzecim stopniu podium stanął jeszcze dominator początku sezonu – Fredrik Lindgren. Warto też dodać, że Janowski powtórzył wyczyn sprzed sezonu, kiedy również zakończył turniej na drugim miejscu. Szwed z kolei także zna smak warszawskiego „pudła”. W 2017 roku wygrał. Po pierwszych zawodach liderem cyklu jest Lindgren, który posiada punkt więcej od Woffindena. A wynika to z tego, że prezentował się bardzo równo   i nie zaliczył w fazie zasadniczej wpadki. W przeciwieństwie do „Tajskiego”. Czwarty w finale dojechał do mety Artiom Łaguta.

Wyniki:

  1. Tai Woffinden (Wielka Brytania) – 15 (2,0,2,3,3,2,3)
  2. Maciej Janowski (Polska) – 13 (1,2,2,3,1,2,2)
  3. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 16 (2,3,3,1,3,3,1)
  4. Artiom Łaguta (Rosja) – 13 (3,3,3,0,1,3,0)
  5. Chris Holder (Australia) – 10 (2,2,2,3,0,1)
  6. Patryk Dudek (Polska) – 10 (2,2,1,2,3,0)
  7. Matej Zagar (Słowenia) – 9 (3,0,0,3,3,0)
  8. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 9 (3,1,3,0,1,1)
  9. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 8 (0,1,3,2,2)
  10. Greg Hancock (USA) – 8 (0,3,2,1,2)
  11. Krzysztof Kasprzak (Polska) – 7 (3,3,w,1,0)
  12. Jason Doyle (Australia) – 5 (w,2,t,1,2)
  13. Niels Kristian Iversen (Dania) – 4 (1,0,1,2,0)
  14. Przemysław Pawlicki (Polska) – 3 (1,0,1,w,1)
  15. Maksym Drabik (Polska) – 2 (0,2)
  16. Bartosz Smektała (Polska) – 2 (2)
  17. Craig Cook (Wielka Brytania) – 2 (0,1,1,0,0)
  18. Nicki Pedersen (Dania) – 2 (1,1,d,w,-)

Bieg po biegu:

  1. Zagar, Woffinden, Pawlicki, Doyle (w)
  2. Kasprzak, Dudek, Janowski, Cook
  3. Łaguta, Lindgren, Pedersen, Hancock
  4. Zmarzlik, Holder, Iversen, Sajfutdinow
  5. Kasprzak, Holder, Pedersen, Zagar
  6. Łaguta, Janowski, Zmarzlik, Pawlicki
  7. Lindgren, Dudek, Sajfutdinow, Woffinden
  8. Hancock, Doyle, Cook, Iversen
  9. Lindgren, Janowski, Iversen, Zagar
  10. Sajfutdinow, Hancock, Pawlicki, Kasprzak (w)
  11. Zmarzlik, Woffinden, Cook, Pedersen (d)
  12. Łaguta, Holder, Dudek, Drabik
  13. Zagar, Dudek, Hancock, Zmarzlik
  14. Holder, Smektała, Lindgren, Cook
  15. Woffinden, Iversen, Kasprzak, Łaguta
  16. Janowski, Sajfutdinow, Doyle, Pedersen (w)
  17. Zagar, Sajfutdinow, Łaguta, Cook
  18. Dudek, Drabik, Pawlicki, Iversen
  19. Woffinden, Hancock, Janowski, Holder
  20. Lindgren, Doyle, Zmarzlik, Kasprzak

Półfinał nr 1.

Lindgren, Janowski, Holder, Dudek

Półfinał nr 2. 

Łaguta, Woffinden, Zmarzlik, Zagar

Finał.

Woffinden, Janowski, Lindgren, Łaguta

Sędzia: Jesper Steentoft

Widzów: 55.000