Cisza nie oznacza milczenia. Tarnowianie murem stanęli za Owsiakiem i przeciwko przemocy

Zgodnie z zapowiedzią, w niedzielny wieczór tarnowski sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zorganizował akcję wsparcia dla swojego dyrygenta. Mimo kilkustopniowego mrozu na Rynku zgromadziła się rzesza osób i pod hasłem #MuremZaOwsiakiem wyraziła swoją aprobatę dla niego, a także sprzeciw wobec przemocy, również tej werbalnej.

Spotkanie rozpoczęło od wspomnienia śp. Pawła Adamowicza, zamordowanego 14 stycznia, podczas finału WOŚP. W sobotę w gdańskiej Bazylice Mariackiej odbył się jego pogrzeb. To właśnie wówczas Małgorzata Adamowicz, wdowa po prezydencie nadbałtyckiego miasta wypowiedziała słowa, które poruszyły tak wielu ludzi:

Cisza, dzisiaj potrzebna jest cisza. Ale cisza nie może oznaczać milczenia, bo milczenie jest bliskie obojętności. Paweł nigdy nie był obojętny, nigdy nie był oportunistą. Dzisiaj wszyscy musimy zrobić rachunek sumienia. Co robiliśmy, gdy obok nas działo się zło, niesprawiedliwość, niegodziwość?

Paweł Adamowicz był nie tylko wieloletnim prezydentem Gdańska, ale również wolontariuszem Orkiestry. Wspomnienie zakończyło odegranie utworu The Sound of Silence stworzonego przez duet Simon & Garfunkel, jednak w mocniejszej i bardziej przejmującej aranżacji zespołu Disturbed.

Celem spotkania, było również zachęcenie Jurka Owsiaka do zmiany decyzji o ustąpieniu z funkcji prezesa fundacji WOŚP. Jeszcze przed niedzielną akcją, dyrygent Orkiestry posłuchał apeli płynących nie tylko z Tarnowa, ale z całej Polski i spoza jej granic. Motywy swojego powrotu tłumaczył w mediach.

Zgromadzeni przed wejściem do Ratusza odpalili symboliczne światełko do nieba, nieodłączny element wszystkich finałów WOŚP. Na wielkiej tablicy z symbolem fundacji – czerwonym sercem, można było osobiście wyrazić swoje poparcie dla Jurka Owsiaka. Tablica trafi do siedziby fundacji w Warszawie. Być może za rok będzie jednym z najcenniejszych przedmiotów licytowanych podczas kolejnego finału?

Fot. Tarnowski Sztab WOŚP