Relacja z SPR – MTS Chrzanów i III liga piłki nożnej

Zadanie wykonane. SPR PWSZ pokonał na własnym parkiecie w pojedynku derbowym MTS Chrzanów 31:28 (14:12) i jest już jedną nogą w PGNiG Superlidze piłkarzy ręcznych. Do zrobienia został ostatni krok, który należy wykonać w środowy wieczór na parkiecie w Świdnicy.

Zwycięstwo pozwoliło zawodnikom Ryszarda Tabora objąć przed ostatnią kolejką prowadzenie w tabeli, choć jeszcze przed tą rundą mieli punkt straty do AZS AWF Białej Podlaskiej. Stało się tak za sprawą tego, że dotychczasowy przodownik w weekend pauzował i nie mógł powiększyć swojego dorobku. Przy ewentualnym triumfie nad MTS-em SPR przejmował więc kontrolę na swoim i przeciwnika losem.

Lider jaskółek Michał Kubisztal zapewniał w lokalnych mediach, że mimo roli murowanego faworyta, sobotnie spotkanie nie będzie bułką z masłem. Jego przewidywania sprawdziły się w stu procentach. Tarnowianie zwłaszcza w pierwszej połowie mieli kłopoty z utrzymaniem nerwów i ciężaru gatunkowego jakie niesie ta batalia. Ich przewaga nie wynosiła więcej niż dwie bramki. Przez moment musieli nawet odrabiać minimalne straty.

Ale od czego ma się wspomnianego wcześniej Kubisztala – najlepszego strzelca pierwszej ligi i należącego do czołówki bombardierów zaplecza najwyższej polskiej klasy rozgrywkowej – Daniela Dutkę. Obaj dali sygnał do odważniejszej i przede wszystkim skuteczniejszej gry. Jeszcze przez moment drugiej połowy tarnowianie musieli odpierać zapędy rywali. Później nastąpił odjazd, a końcówka to już przejęcie całkowitej kontroli nad spotkaniem. Rzadkim wyczynem popisał się zawodnik gości Patryk Rola. Rzucił on dla przyjezdnych aż piętnaście goli (!), co jest ponad połową całego dorobku drużyny z Chrzanowa.

Tym samym szczypiorniście SPR PWSZ kończą sezon na własnym parkiecie bez choćby jednej porażki. W czternastu potyczkach mają nieskazitelny bilans, samych zwycięstw, co hali PWSZ daje miano niezdobytej twierdzy Tarnów.

SPR PWSZ Tarnów: Dawid Ciochoń, Filip Jastrząb – Michał Kubisztal 9, Daniel Dutka 7, Łukasz Kucharzyk 4, Marcin Wajda 4, Jakub Kowalik 2, Krzysztof Mogielnicki 2, Kamil Drobiecki 1, Bartosz Niemiec 2, Emilian Jewuła, Damian Misiewicz, Łukasz Nowak, Albert Sanek.

MTS Chrzanów: Marcin Górkowski, Michał Wiatr – Patryk Rola 15, Dawid Skoczylas 4, Marcin Skoczylas 3, Karol Put 2,Jakub Romian 2, Michał Gasin 1, Michał Olszewik 1, Jakub Bogacz, Mateusz Krasucki, Patryk Madeja, Karol Żelezik.

Ciężka walka o utrzymanie trzeciej ligi dla piłkarzy nożnych Unii Tarnów trwa. Jaskółki przywiozły w weekend z trudnego terenu Wiślan Jaśkowice niezwykle cenny punkt. Czy okaże się tym na wagę złota? Niedługo się przekonamy.

Na pewno sami gospodarze nie spodziewali się tak mocnego oporu ze strony zawodników prowadzonych przez Daniela Bartkowskiego. Tym bardziej, że wcześniej strzelali na swoim boisku mnóstwo goli, idąc na wymianę ciosów ze ekipami z czołówki. Motorowi Lublin potrafili zaaplikować np. cztery bramki. Teraz nie mogli sforsować obrony biało-niebieskich aż do 57 minuty i zagrania ręką we własnym polu karnym Łukasza Bartkowskiego. „Jedenastkę” na gola zamienił Łukasz Sikora. Na szczęście goście długo nie rozpamiętywali tamtej sytuacji. Już w 61 minucie do wyrównania doprowadził Artur Biały.

W końcówce nasi piłkarze mieli jeszcze trochę szczęścia w paru sytuacjach, ale summa summarum dowieźli wynik 1:1 do ostatniego gwizdka. Unia ma do rozegrania jeszcze cztery kolejki. Przewaga nad strefą spadkową wynosi sześć oczek, a więc cel jest już naprawdę na wyciągnięcie ręki. Bardzo dużo powie najbliższy mecz, kiedy tarnowianie podejmą u siebie Wisłę Sandomierz. Obie ekipy sąsiadują ze sobą w tabeli. Na razie dwa punkty mniej ma drużyna z Sandomierza więc po następnej serii powinniśmy wiedzieć zdecydowanie więcej. Wygrana byłaby tym bardziej na wagę złota, że kolejne, ostatnie trzy potyczki odbędą się z przeciwnikami zdecydowanie wyżej notowanymi, z którymi o punkty może być naprawdę ciężko.

Źródło zdjęć: SPR PWSZ Tarnów (Fanpage), Wykonał: Wojciech Biedroń