Przedmiot kontra człowiek – wystawa „Rzeczy i ludzie”
W XXI w. rzeczy materialne odgrywają znaczącą rolę w codziennym życiu. Są wyznacznikiem statusu materialnego, owocem konsumpcji. Powszechnie panuje przekonanie, że im więcej, tym lepiej. Czy rzeczy rzeczywiście są tylko „rzeczami”?
Od 11 kwietnia w BWA można oglądać wystawę pt. „Rzeczy i ludzie”. Dotyczy ona relacji człowieka z przedmiotami. Każdy z artystów w swoich pracach ukazuje to, co przychodzi mu do głowy, kiedy ma do czynienia z materią. Wystawa zawiera głównie zdjęcia, rzeźby i przedmioty codziennego użytku.
Artur Trojanowski
Poprzez swoje prace autor próbuje przekazać, że we współczesnym świecie przyczyniamy się do produkcji tysięcy zbędnych rzeczy, które nabywamy w szale nałogowego konsumpcjonizmu, a które i tak potem lądują na wysypisku śmieci, zagrażając naszej planecie.
Mirella von Chrupek
Uważa, że otaczanie się pięknymi rzeczami jest kluczem do komfortowej atmosfery. Od niedawna nie tylko otacza się tym, co się jej podoba, ale również stwarza odpowiednie warunki do sesji zdjęciowych, by w odpowiedni sposób przedstawić swoje perełki i zaintrygować odbiorcę.
Katarzyna Sobczuk
Zwrócenie uwagi na detale i szczegóły. Prezentuje mnogość tej samej formy w różnych ujęciach. Podkreślenie, że przedmioty łączą się ze sobą i istnieją w ścisłej synergii.
ks. Seweryn Puchała
Przedmiot może mówić wiele o człowieku, który go stworzył. Odzwierciedla jego emocje, myśli i idee. Jednak ich nadmiar przytłacza człowieka i sprawia, że przestaje on właściwie z nich korzystać.
Agnieszka Bartak-Lisikiewicz
Każdy przedmiot kryje w sobie tajemnicę i historię. Czasem może być on bardziej opowieścią niż rzeczą samą w sobie. Jest pewnego rodzaju dopowiedzeniem, wyobrażeniem czasem całkowicie odmiennej rzeczy.
Światosław Karwat
Twórca jest nadawcą, przesyła on wiadomość do oglądającego przez dzieło artysty. To od poziomu jego świadomości zależy, czy odczyta on komunikat i go przyjmie.
Lech Polcyn
Prezentacja surrealistycznych przedmiotów codziennego użytku, dla których ciężko znaleźć praktyczne zastosowanie. Zostały one wystylizowane na wzór sklepu Ikea, stąd u odbiorcy wrażenie, że jest to coś nowoczesnego, ale i „potrzebnego”.
Robert Kuśmirowski
Ukazanie pomieszczenia, które w rzeczywistości nigdy nie miało miejsca, ale odnosi się do przeszłości. Zniszczone meble ukazują upływ czasu, kruchość życia, przemijanie i śmierć. Nie brak w nich ducha melancholii i nostalgii.
Pomimo iż każdy ma inny stosunek do rzeczy, nie od dziś wiadomo, że odgrywają one w naszym życiu znaczącą rolę. Bez niektórych nie wyobrażamy sobie życia, inne za to mają dla nas wartość sentymentalną i przypominają nam o bliskiej osobie.
Wystawa jest dostępna do 12 maja.
Koszt biletu: 1zł-5zł
Magdalena Stanula



