Zwiększona aktywność kleszczy!

Jak informuje Główny Inspektorat Sanitarny te drobne, małe pajęczaki należące do podgromady roztoczy są niezwykle niebezpieczne zarówno dla ludzi jak i zwierząt. W tym roku sezon kleszczowy zaczął się wyjątkowo wcześnie bo już w połowie lutego, a powodem była ciepła zima bez mrozów.

Niestety insekty te kojarzone z wypadem do lasu czy na łąki, obecnie poszerzają swój zakres bytowania – znajdziemy je min. w przydomowych ogródkach, wysokiej trawie, zaroślach, krzakach czy na liściach drzew. Pamiętajmy, że kleszcze wywołują groźną chorobę zwaną boreliozą a powikłania późno wykrytego zakażenia mogą prowadzić do  wielu zaburzeń neurologicznych i układowych. Gdy dojdzie do ugryzienia niezwłocznie skontaktujmy się z lekarzem, który oceni stan zagrożenia i ewentualnie zleci działania prewencyjne lub profilaktyczną farmakoterapię. Ukłucie klaszczy początkowo nie boli, dlatego warto po każdej wycieczce na łono natury dokładnie oglądnąć swoją skórę. Warto przypomnieć, że miejsca na ciele posiadające cienką warstwę są najbardziej narażone. Jak rozpoznać czy kleszcz nas ukąsił? Jeśli jego zarys jest spłaszczony grzbieto-brzusznie oznacza to, że osobnik jest głodny natomiast gdy zauważymy w budownie okrągły i mocno wypukły kształt to wtedy napewno doszło do ugryzienia. 

Jak usunąć kleszcza? Oczywiście jak najszybciej. Wyciągnięcie kleszczy nie jest łatwe gdyż silnie wcina się on w skórę przy pomocy narządu gębowego (aparat żądlący), a ważne by wyciągnąć cały jego korpus. Wielu lekarzy i weterynarzy tłumaczy, że im dłużej insekt może się pożywiać, tym zwiększa się prawdopodobieństwo zarażenia niebezpiecznymi patogenami. Z tego też powodu warto zaopatrzyć się w przyrząd do usuwania kleszczy, który zakupimy za niewielką cenę w niektórych sklepach wielobranżowych lub w dziale medycznym, aptece czy internecie. Miejsce po ukąszeniu należy zawsze zdezynfekować.

Przypomnijmy, że borelioza jaką wywołują kleszcze rozwija się do 24 godzin, ponieważ bakterie potrzebują czasu, by opuścić układ trawienny kleszcza i przedostać się do organizmu żywiciela. W ślinie kleszcza, znajduje się środek znieczulający, który wypuszcza w momencie użądlenia, dlatego jest ono bezbolesne mimo iż żądło jest grubsze i o wiele bardziej szorstkie niż u innych pasożytów jak np. u komarów. Niestety wciąż mało się mówi o KZM, czyli kleszczowym zapaleniu mózgu. Wiadomo, że już nawet co 6. kleszcz może być zakażony tym groźnym wirusem. Niestety wciąż KZM nie jest uleczalne a terapia ogranicza sie wyłącznie do uśmierzania bólu. Jedynym zabezpieczeniem przeciw KZM, które może nas urchonić jest szczepienie.

Iga Sady

źródła/www.medonet.pl