Znamy już nazwiska eurodeputowanych z naszego okręgu

Czterech przedstawicieli Zjednoczonej Prawicy oraz dwóch Koalicji Obywatelskiej będzie przez 5 najbliższych lat zasiadało w Parlamencie Europejskim. W porównaniu z poprzednimi wyborami, nasz okręg stracił jednego przedstawiciela. Rekordowym wynikiem może pochwalić się Beata Szydło, którą poparło ponad pół miliona wyborców.

Ugrupowanie sprawujące aktualnie władzę w Polsce, zwiększyło swój stan posiadania z poprzedniej elekcji, uzyskując dodatkowy mandat. Znacznie zmieni się skład osobowy brukselskiej delegacji PiS-u z okręgu małopolsko-świętokrzyskiego. Nie będzie już w niej Beaty Gosiewskiej oraz Edwarda Czesaka, natomiast ich miejsca zajmą Beata Szydło, Patryk Jaki i Dominik Tarczyński. Fotel eurodeputowanego ponownie przypadł Ryszardowi Legutko. Najwięcej powodów do zadowolenia ma była premier. Przy jej nazwisku pojawiło się aż 525 811 znaków X, co stanowi rekord w historii polskich eurowyborów. Patryk Jaki zdobył 258 366 głosów, Ryszard Legutko 65 710 głosów, natomiast Dominik Tarczyński 41 912 głosów.

Z list Koalicji Obywatelskiej wybrani zostali: Róża Thun (221 279 głosów) oraz reprezentujący PSL Adam Jarubas (138 854 głosów). Ludowcy utrzymali swój stan posiadania, choć z Brukselą musi pożegnać się Czesław Siekierski. Natomiast Platforma Obywatelska straciła jeden mandat w osobie Bogusława Sonika.

W poprzedniej kadencji funkcję europosła pełnił Stanisław Żółtek, będący przedstawicielem Nowej Prawicy. Obecnie startował on z komitetu Polexit, który jednak nie odegrał znaczącej roli podczas tegorocznego głosowania. Progu 5% nie przekroczyła również Konfederacja oraz Kukiz’15. Wybory do Parlamentu Europejskiego są jedynymi w naszym kraju, podczas których okręgi nie mają przypisanej stałej liczby mandatów. Wpływa na to frekwencja w poszczególnych częściach Polski. W związku z liczniejszym niż wcześniej zaangażowaniem wyborców mieszkających poza małopolską i świętokrzyskim, nasz okręg będzie reprezentować sześcioro deputowanych, a nie siedmioro jak w latach 2014-2019.

Sukcesu nie odnieśli politycy związani z Tarnowem. Szef zarządu okręgowego PiS w naszym mieście Włodzimierz Bernacki uzyskał 7 319 wskazań i był to najsłabszy wynik na liście zwycięskiego ugrupowania. Roberta Wardzałę poparło 11 352 osób, natomiast X przy nazwisku Marka Ciesielczyka postawiło 2 483 wyborców.

fot. tvpparlament.pl