Zatańczmy jeszcze raz…
“Jak długo radość i miłość i szczęście jest w nas, zatańczmy jeszcze ten raz…” – śpiewała niegdyś Hanna Banaszak. A jakie powody do tańczenia mieli tarnowianie?
12 sierpnia o 19.00 w Amfiteatrze odbyły się Letnie Potańcówki. Grupą liczącą najwięcej osób były osoby starsze, które chciały przypomnieć sobie swoje lata młodości tańcząc w rytmie starych hitów. Nie zabrakło również całych rodzin z dziećmi.
Mimo, iż wydarzenie służyło jednemu celowi, nie wszyscy spędzali tam czas w jednakowy sposób. Oprócz osób zabawiających się na deskach amfiteatralnej sceny, byli i tacy, co woleli pozostać biernymi obserwatorami lub po prostu się zrelaksować, wylegując się na miejskich leżakach.
Uwielbiam tańczyć – przyznaje Urszula Parys, członkini klubu Gwiazda, znajdującego się na ul. Kopernika 7 – Dlatego zawsze wykorzystuję okazję, żeby sobie potańczyć. A potańcówki są do tego idealną okazją.
Trzeba przyznać, że spośród wszystkich uczestników wydarzenia najwięcej entuzjazmu widać było właśnie na twarzach tancerzy, którzy śmiało pokazywali, że potrafią się dobrze bawić, a osoby w starszym wieku młodniały w oczach.
Taniec to zdrowie. Taniec to radość. Taniec to coś dobrego, dlatego zachęcam wszystkich do takiej formy spędzania wolnego czasu – przekonuje Urszula Parys.
Po męczących pląsach można było skorzystać z dobrodziejstw pobliskiej kawiarenki, która oferowała ciepły posiłek i napoje.
To już ostatnia edycja tegorocznych Potańcówek w Tarnowie. Do następnych pozostaje nam czekać do przyszłego roku.
Magdalena Stanula