Z maseczką czy bez?!

Czy maseczki chronią nas przed zarażeniem czy wręcz przeciwnie szkodzą? – to pytanie zadaje sobie wiele osób. Jest co raz więcej kar za naruszanie rygorów sanitarnych od momentu ogłoszenia stanu epidemicznego, które dotyczą głównie braku noszenia maseczek w miejscach publicznych. W zeszłym tygodniu wpływy mandatów za lekceważenie obostrzeń przekroczyły w tarnowskiej komendzie około 60 tysięcy złotych.

Od 25 marca policjanci nałożyli 375 mandatów, na łączną sumę około 61 tysięcy złotych. Za nienoszenie maseczek lub innych form ochrony na twarz około czterdzieści osób dostało karę pieniężną. Do wymaganych powinności ludzie podchodzą obojętnie oraz bezmyślnie i to szczegónie w okresie trwania epidemii. Dotychczas skierowano do sądu 71 wniosków o ukaranie za ostentacyjne lekceważenie obowiązku noszenia maski.
Za nieprzestrzeganie prawa czasowej izolacji, wniosek kierowany jest do Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego. Na szczęście do tej pory policja przekazała do sanepidu tylko cztery skargi o nałożenie odpowiednich procedur na osoby za nieposzanowanie obowiązku przebywania na kwarantannie domowej. Jedna z nich została ukarana mandatem o wysokości 10 tysięcy złych, gdyż świadomie opuściła miejsce izolacji, natomiast pozostałe 3 osoby nadal czekają na rozstrzygnięcie sprawy.

Jak słyszymy nie brakuje sprzecznych opinii, że stan epidemii, który nie jest w rozumieniu ustawy stanem nadzwyczajnym, powinien w mniejszym zakresie ograniczać prawa i wolności obywatelskie. Jest przecież spora grupa ludzi, którzy nie mają nakazu noszenia maseczek w miejscach publicznych i mogą dobrowolnie oddychać pełną piersią. Są to między innymi:
* dzieci do lat czterech,
* osoby mające problemy z oddychaniem – np. astmatycy (nie muszą pokazywać orzeczenia lekarskiego),
* osoby niesamodzielne,
* osoby jeżdżące autem, jeśli razem mieszkają,
* osoby jeżdżące razem z dzieckiem do czwartego roku życia,
* kierowcy zbiorowego transportu publicznego typu autobus miejski oraz przewoźnicy prywatni typu taxi, pod warunkiem, że są odgrodzeni odpowiednio od pasażerów,
* osoby duchowne sprawujące obrzędy religijne,
* rolnicy podczas pracy,
* żołnierze, funkcjonariusze kontrwywiadu i wywiadu w czasie pełnienia swoich funkcji.

Ciężko jest czasem zrozumieć sens wielu przepisów, gdy nie są one jednoznaczne, prawo w sytuacjach zagrożenia tworzone jest szybko i nie do końca przemyślane, a sami rządzący nie są w stanie szczerze i jasno odpowiedzieć obywatelom na wiele pytań. Dość absurdalne była wraz z szerzeniem się pandemii w naszym kraju również trudność w zakupie maseczek, przy czym miejsca wymagające posiadania środków bezpieczeństwa, jak szpitale były/są ich pozbawione. Natomiast teraz kiedy przypuszczalnie ministerstwo przymierza się do zniesienia obowiązku noszenia zakryć na usta i nos – firmy prześcigają się w najnowszych wzorach maseczek a ich ceny są porównywalne z dobrym jakościowo podkoszulkiem. 

Iga Sady