Wracający po kontuzji Tomasz Gapiński zatrzymał Unię Tarnów

Tarnowskim Jaskółkom nie udało się zrewanżować Ostrovii, za porażkę na własnym torze. Wynik drugiego starcia tych ekip ważył się do ostatniego biegu, ale Wielkopolanie zdołali obronić korzystny wynik. Do ścigania po kontuzjach wrócili Artur Mroczka oraz Tomasza Gapiński i to forma tego drugiego, dała jego drużynie zwycięstwo za trzy punkty.

Na początek Wiktor Kułakow wraz z Ernestem Kozą przywieźli wynik 5-1. Unia wówczas miała już odrobione straty z pierwszego meczu. Szybko, bo w biegu numer 3 doszło do riposty gospodarzy. Artur Mroczka i Daniel Kaczmarek oglądali plecy Gapińskiego i Klindta, przez co stan rywalizacji został wyrównany.

W 5 odsłonie zawodów znowu pokazał się Gapiński, który przeszedł z trzeciej pozycji na pierwszą, tym samym ratując Ostrovię od porażki 1-5. Chwilę później pierwsze zwycięstwo po kontuzji zaliczył Mroczka. Reprezentant Unii na dystansie poradził sobie z Grzegorzem Walaskiem. Po połowie spotkania goście prowadzili 25-23.

Bardzo ważny dla losów meczu był wyścig 9. Dość nieoczekiwanie Sam Masters i Aleksandr Łoktajew odnieśli podwójną wygraną, pierwszy raz w niedzielne popołudnie wyprowadzając Wielkopolan na prowadzenie. Następnie Australijczyk powtórzył ten wyczyn wespół z Grzegorzem Walaskiem. Ostrovia prowadziła wówczas 36-30.

Ciekawe ściganie kibice zobaczyli w startach numer 12 oraz 13. Najpierw Wiktor Kułakow i Mateusz Cierniak potrafili zaliczyć udane akcje, zapewniając Unii zwycięstwo biegowe 4-2. Po chwili Peter Ljung zażarcie gonił Gapińskiego, lecz lider gospodarzy odparł ataki i jego koledzy wrócili na sześciopunktowe prowadzenie.

W biegach nominowanych Tomasz Proszowski zastosował rezerwę taktyczną, desygnując dwa razy parę Ljung-Kułakow. Tym razem rezultat tej zagrywki był połowiczny. Tarnowscy liderzy najpierw podwójnie wygrali z ostrowianami, ale podczas ostatniego startu zawodów, nie do zatrzymania był Tomasz Gapiński. Wychowanek Polonii Piła, jutro obchodzący 37 urodziny wygrał kluczowy wyścig, tym samym zapewniając Ostrovii trzy duże punkty.

Do ligowego ścigania żużlowcy z ulicy Zbylitowskiej wrócą dopiero w ostatni weekend lipca. 27 dnia tego miesiąca, zaplanowana jest konfrontacja rewanżowa z Wybrzeżem Gdańsk, która odbędzie się w Tarnowie. Pierwszy mecz Jaskółki wygrały 50-40.

Arged Malesa TŻ Ostrovia – Unia Tarnów 46-44

Aleksandr Łoktajew – 5+2 (1,1*,2*,1)
Sam Masters – 9 (0,2,3,3,1)
Nicolai Klindt – 6+1 (2*,0,2,2,0)
Tomasz Gapiński – 13+1 (3,3,1*,3,3)
Grzegorz Walasek – 8+1 (2,2,2,2*,0)
Kamil Nowacki – 1+1 (1*,0,0)
Marcin Kościelski – 4+2 (2,1*,1*)

Wiktor Kułakow – 14+2 (3,1*,3,3,3,1)
Ernest Koza – 5+1 (2*,2,0,1)
Daniel Kaczmarek – 1 (0,1,0,0,-)
Artur Mroczka – 5 (1,3,1,0,-)
Peter Ljung – 15+1 (3,3,3,2,2*,2)
Mateusz Cierniak – 4 (3,0,1)
Dawid Rempała – 0 (0,0,0)

Bieg po biegu: 1-5, 3-3, 5-1, 3-3, 3-3, 2-4, 3-3, 3-3, 5-1, 3-3, 5-1, 2-4, 4-2, 1-5, 3-3

NCD: 65.31 sek. Peter Ljung w biegu 4

Fot. unia.tarnow.pl

Adrian Teliszewski