Wielcy i znani związani z Tarnowem – Ignacy Mościcki

Prezydenci II Rzeczypospolitej Polskiej. Zostali wrzuceni na głęboką wodę, ponieważ musieli pokierować krajem, który nie istniał od ponad wieku. Dodatkowo był wyniszczony, biedny i co gorsza, podzielony. Ludzie z dawnego zaboru pruskiego nie ufali tym z kongresówki i vice versa. Przemysł był w ruinie, pola uprawne przeorane pociskami artyleryjskimi i usłane trupami, a zabitych Polaków można było znaleźć na każdym europejskim froncie I wojny światowej. Dodatkowo trzeba było brać pod uwagę zawirowania powojenne i nieufność społeczeństwa do władz wyniesioną jeszcze z czasów zaborów.

Przykładem tych niepokojów było zabójstwo pierwszego prezydenta II RP – Gabriela Narutowicza, zaledwie dwa dni po zaprzysiężeniu go na urząd prezydenta. Również przewroty wojskowe oraz wojna z bolszewikami wcale nie ułatwiały życia kolejnym prezydentom Polski. Kiedy w drugiej połowie lat 20 XX wieku szukano kandydata na prezydenta (wybrany przez Zgromadzenie Narodowe Józef Piłsudski nie przyjął urzędu), wybór padł na bezpartyjnego polityka związanego z obozem sanacyjnym – Ignacego Mościckiego.

Był on nie tylko mężem stanu, ale również naukowcem. Studiował chemię na wydziale technologii chemicznej politechniki w Rydze. Tam też związał się początkowo z Ligą Narodową, by ostatecznie przejść do niepodległościowego ruchu socjalistycznego. Jego zdolności chemiczne miały zostać wykorzystane przy organizowaniu zamachu na generał-gubernatora warszawskiego Josifa Hurko. Niestety plan nie wypalił i Mościcki musiał wyjechać do Londynu, gdzie w 1896 roku poznał Piłsudskiego. W późniejszym czasie przeniósł się do Szwajcarii, ponieważ tam mógł w spokoju rozpocząć swoją karierę naukową.

Do jego osiągnięć na polu chemicznym należą: opracowanie nowatorskiej metody pozyskiwania kwasu azotowego z powietrza, opatentowanie sposobu chlorowania metanu czy duże sukcesy związane z wydajniejszym pozyskiwaniem ropy oraz jej pochodnych. Warto wspomnieć, że był autorem ponad 60 prac naukowych i ponad 40 patentów polskich i zagranicznych, których prawa do użytkowania, po wyborze na prezydenta RP, przekazał nieodpłatnie państwu polskiemu. Ponadto w 1927 r. był inicjatorem budowy Państwowych Zakładów Związków Azotowych w Tarnowskiej dzielnicy, którą później, na cześć prezydenta, nazwano Mościcami.

Jednak kończyły się lata pokoju i nad Europą zaczęły gromadzić się ciemne chmury wojny. Ignacy Mościcki wszedł w polityczny sojusz z Edwardem Rydzem–Śmigłem, którego najpierw mianował na stanowisko Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych, a następnie marszałkiem Polski. Jednak na niewiele się to zdało 1 września, w dniu inwazji wojsk niemieckich na Polskę. W drugim tygodniu września podjęto decyzję o ewakuacji Rządu na Wołyń, a stamtąd 17 września, na wieść o wkroczeniu Armii Czerwonej do Rumunii, gdzie został internowany. Tam też wyznaczył swojego następcę i udał się do Szwajcarii. Przebywał tam, aż do śmierci w 1946 roku. Jego prochy zostały sprowadzone do Polski w 1993 roku i złożone w krypcie prezydenckiej bazyliki archikatedralnej św. Jana w Warszawie.

I tak oto zakończyła się historia ostatniego i jednocześnie najdłużej urzędującego prezydenta II Rzeczypospolitej Polskiej. Był to człowiek na odpowiednim miejscu, choć w nieodpowiednich czasach. Pomimo trudności wykonywał swoje obowiązki najlepiej jak mógł, jak również dbał o rozwój przemysłu chemicznego na ziemiach polskich. To właśnie takich ludzi Polska potrzebowała jak najwięcej.

 

Jakub Sobczyk

Netografia:

  1. www.dzieje.pl