W weekend tylko Tarnovia przegrała.

Podczas pierwszego listopadowego weekendu, o punkty w ligach piłki nożnej walczyło sześć naszych seniorskich drużyn. Pięć z nich wygrało swoje mecze, z porażką musieli pogodzić się jedynie piłkarze czwartoligowej Tarnovii. Co ciekawe byli ono jedynym tarnowskim zespołem grającym w tej kolejce na swoim boisku.

W przedostatnim w tym roku meczu o punkty w trzeciej lidze kobiet, druga drużyna Tarnovii zmierzyła się w Nowej Hucie z Football Success Academy Kraków. Do przerwy jedyną bramkę zdobyły gospodynie, w 7 min wynik otworzyła Klaudia Stefańska. Do wyrównania doprowadziła w 72 min Natalia Wzorek. Bohaterką ostatnich minut była Agnieszka Derus, która wpisała się na listę strzelczyń w 79 min oraz w 85 min, ustalając wynik meczu na 3-1 (0-1) dla Tarnovii II. Zwycięstwo to pozwoliło tarnowiankom na awans na drugie miejsce w tabeli. W ostatniej kolejce, tarnowianki zagrają u siebie z liderem, mającą komplet punktów ekipą Podgórza Kraków.

Czwartoligowa Unia Tarnów zmierzyła się na wyjeździe z Barciczanką, zwyciężając 2-0 (1-0). Po bezbramkowej pierwszej połowie, w 57 min miejscowego bramkarza pokonał Artur Biały, dla którego było to już czternaste trafienie w tym sezonie. Zwycięstwo „Jaskółek” przypieczętował w doliczonym czasie gry (90+4 min), wprowadzony na boisko niespełna dziesięć minut wcześniej, Kamil Kasprzykowski. Wygrana ta, przy równoczesnej porażce Sandecji II Nowy Sącz w Muszynie, spowodowała, że tarnowianie na kolejkę przed zakończeniem rundy jesiennej zostali samodzielnym liderem wschodniej grupy małopolskiej czwartej ligi.

Gorzej powiodło się w szesnastej kolejce, drugiemu naszemu czwartoligowcowi, Tarnovii. Mimo gry na własnym boisku, piłkarze najstarszego tarnowskiego klubu przegrali 0-3 (0-3) z Limanovią. W 17 min, goście wywalczyli rzut rożny. Do zbyt krótko wybitej przez tarnowskich obrońców doszedł Piotr Matras i uderzeniem z 25 metrów nie dał szans Szymonowi Leśniakowi. Dwie minuty później, Dawid Plata strzałem głową sfinalizował dośrodkowanie z rzutu wolnego Sebastiana Jacaka, a w 29 min ten ostatni uderzył pod spojenie słupka z poprzeczką po sprytnie wykonanym przez Piotra Matrasa rzucie wolnym. Porażka ta zepchnęła Tarnovię na dwunaste miejsce w tabeli.

W klasie okręgowej bardzo bliscy zapewnienia sobie tytułu mistrza jesieni są piłkarze tarnowskiego Metalu. Po wyjazdowej wygranej 7-4 (2-2) z Polanem Żabno, tarnowianie na dwie kolejki przed końcem pierwszej rundy mają sześć punktów przewagi nad drugim w tabeli GLKS-em Gromnik. W pierwszej połowie gospodarze dwukrotnie obejmowali prowadzenie po strzałach Macieja Smagacza (1 i 36 min), na które nasz zespół odpowiadał trafieniami Tomasza Barczaka (4 min) i Arkadiusza Rajczyka (45 min). Po sześciu minutach gry po przerwie i uderzeniach Tomasza Barczaka (48 min) oraz Marcina Furmańskiego (51 min) było już 4-2 dla Metalu. W 53 min hat-trick skompletował wprawdzie Maciej Smagacz, bramka Alberta Stolarza (72 min) oraz kolejne dwa trafienia Marcina Furmańskiego (80 i 87 min) przypieczętowały jednak zwycięstwo tarnowian. Rozmiary przegranej Polanu zmniejszył w doliczonym czasie gry (90+2 min) Krzysztof Lechowicz.

W klasie „B” po komplet punktów sięgnęły oba tarnowskie zespoły. Błękitni 1947 Tarnów pokonali na wyjeździe 3-1 (1-0) LKS Niwka. Na prowadzenie wyprowadził tarnowian w 36 min Bartłomiej Mielak. Ten sam zawodnik w 49 min podwyższył rozmiary przewagi naszego zespołu, a w 79 min trzecią bramkę dla Błękitnych 1947 zdobył Bartłomiej Wierzbicki. Wynik spotkania ustalił w 85 min Sławomir Seremet. Na kolejkę przed zakończeniem rundy jesiennej, tarnowski zespół klasyfikowany jest w tabeli na dziesiątej pozycji. Tarnowska Iskra w wyjazdowym meczu pokonała natomiast 4-0 (2-0) Wierzchosławice-Ostrów II. Hat trick w tym spotkaniu zaliczył Dawid Cich, pokonując miejscowego bramkarza w 11, 70 oraz 84 min. Na listę strzelców wpisał się także Bartłomiej Jarmuła, trafiając między słupki w 39 min. Na kolejkę przed zakończeniem rundy jesiennej, Iskra zajmuje w tabeli czwarte miejsce.

źródło : www.tarnow.pl