Trwa III Memoriał im. Antoniego Włodka. Dzieciaki opanowały stadion przy Bandrowskiego

Przez dwa weekendowe dni, na stadionie Tarnovii odbywa się Memoriał im. Antoniego Włodka. To już trzecia edycja turnieju, poświęconego pamięci byłego wybitnego piłkarza, sędziego oraz trenera, przez szereg lat związanego z najstarszym, działającym do dnia dzisiejszego tarnowskim klubem. W rywalizacji biorą udział zarówno drużyny chłopców, jak i dziewcząt z wielu rejonów naszego kraju.

Bardzo się cieszę, że idea Memoriału się przyjęła i to już trzecia jego odsłona. Podczas turnieju występują najmłodsi zawodnicy, dzięki czemu wszystko tutaj jest takie naturalne. Dzieci jeszcze nie potrafią tak grać emocjami jak dorośli, dlatego kiedy się cieszą to się cieszą, a kiedy przegrywają to czasem płaczą. To najczystsze oblicze sportu – mówi Ewa Nadgrodkiewicz-Włodek, córka Antoniego Włodka i była siatkarka Tarnovii.

Do rozgrywek zostało zgłoszonych 16 drużyn chłopięcych oraz 12 dziewczęcych, w tym między innymi z Chorzowa, Krakowa, Dębicy, Mielca, czy Gorlic. Większość uczestników stanowili zawodnicy urodzeni w 2009 roku, ale na murawie zaprezentowały się również młodsze dzieci. Pierwotnie zespoły zostały podzielone na grupy, a ekipy które zajęły poszczególne miejsca trafiły do: Ligi Mistrzów (zwycięzcy grup), Ligi Europy (drugie miejsca), Ekstraklasy (trzecie miejsca) oraz Pucharu Polski (czwarte miejsca). Organizatorzy przewidzieli wręczenie nagród indywidualnych dla najlepszego zawodnika, strzelca i bramkarza. Wyróżnieni zostaną również najlepsi zawodnicy z każdej drużyny.

Tarnovia w sposób szczególny pielęgnuję pamięć o dwóch ludziach, niezwykle zasłużonych dla klubu z ulicy Bandrowskiego. Łączy ich wspólne imię, ale również wspólna przeszłość, ponieważ występowali razem na piłkarskich murawach. Mowa tutaj o Antonim Włodku oraz Antonim Barwińskim, którego Memoriał jest organizowany w zimie. Tego pierwszego wspomina jego córka – pani Ewa Nadgrodkiewicz-Włodek:

Tato był z Tarnovią związany od samego dzieciństwa, kiedy w czasie wojny przeprowadził się tutaj z rodziną. Jego ojciec, a mój dziadek, czyli Adam Włodek był gospodarzem obiektu, ale zajmował się tyloma rzeczami, że śmiało można porównać to, do dzisiejszej funkcji dyrektora sportowego. W wieku 11 lat tato zaczął kopać piłkę, ale grał również w tenisa ziemnego. Z tego co opowiadał, to zadebiutował w meczu drugiej ligi mając 15, czy 16 lat. Po zakończeniu kariery piłkarskiej zaczął sędziować i kilka razy zdarzyło mu się być liniowym podczas meczów Ekstraklasy. Między innymi sędziował spotkanie Widzewa Łódź, gdzie wówczas występował Zbigniew Boniek. Obok tego szkolił młodzież, co sprawiało mu największą satysfakcję. Prowadził też drużyny seniorskie, ale zawsze powtarzał, że nie ma to jak z dziećmi. Przy okazji chciałabym bardzo podziękować byłym wychowankom taty, którzy byli inicjatorami turnieju oraz Tomkowi Włodkowi, mojemu kuzynowi, który się bardzo mocno zaangażował i jest głównym inspiratorem memoriału.