Tej melodii ton. Polska Orkiestra Muzyki Filmowej

Choć tarnowski Rynek zwykle tętni życiem, nieczęsto zdarza się, aby mieszkańcy Tarnowa i okolic gromadzili się na nim tak licznie jak wczorajszego wieczoru, 18 sierpnia, i wspólnie świetnie się bawili. Mimo że wolnego miejsca już od początku koncertu zostało niewiele, a z każdą kolejną chwilą było go – wbrew przewidywaniom – coraz mniej. Gorącymi brawami publiczność powitała Polską Orkiestrę Muzyki Filmowej pod batutą maestro Przemysława Pasternaka, która w Tarnowie zagrała już po raz kolejny, a jeszcze gorętszymi nagradzała każdy kolejny utwór.

Artyści rozpoczęli swoje przedstawienie melodiami filmowymi z kultowych produkcji. Usłyszeć można było między innymi motywy muzyczne z filmów „Gwiezdne wojny”, „Park Jurajski”, „Gladiator”, „E.T.”, ale także, z myślą o młodszych słuchaczach, z nowszych i starszych bajek Disneya. Barwne oświetlenie i baśniowa muzyka z „Pięknej i Bestii” oczarowały publiczność i wprowadziły ją w marzycielski, romantyczny nastrój. Prezentowana była jednak nie tylko muzyka filmowa, ale również rozrywkowa. Po przerwie wybrzmiały adaptacje takich piosenek jak „YMCA” Village People, „Dmuchawce, latawce, wiatr” Urszuli, „Dni, których jeszcze nie znamy” Marka Grechuty. Mało powiedzieć, że publiczność była zachwycona. Brawami i okrzykami zachwytu do ostatniej chwili słuchacze prosili o więcej, tańczyli, śpiewali i klaskali mniej lub bardziej rytmiczne do dobrze sobie znanych, starszych i nowszych utworów. Nieustannie zachęcani byli ze sceny przez wokalistów, a śpiewali tego wieczora dla Tarmowian Hanna Okońska, Sami Harp, Małgorzata Chruściel, Marta Moszczyńska, Szymon Grzybacz, Michał Kaczmarczyk i Arkadiusz Kłosowski. Można rzec, że im bliżej końca koncertu, tym większa była magia chwili. Poruszały serce piosenki „Can’t help falling in love” Elvisa Presleya czy„Time to say goodbye”, którą w oryginale śpiewali Andrea Bocelli i Sara Brightman. Natomiast przy utworze „Rzeka marzeń” Beaty Kozidrak, którym artyści zakończyli sobotni występ, zapaliły się wśród publiczności światła telefonów i poruszane w rytm muzyki były piękną odpowiedzią na to, co działo się na scenie.

Warto też słów kilka powiedzieć o Polskiej Orkiestrze Muzyki Filmowej, której w sobotę towarzyszył Chór Uniwersytetu Śląskiego Harmonia, ponieważ jest to jedyna orkiestra symfoniczna w Polsce, specjalizująca się w muzyce filmowej. Powstała w 2011 roku z inicjatywy jej dyrektora i dyrygenta, Przemysława Pasternaka. W ostatnich latach Orkiestra uczestniczyła w różnych prestiżowych wydarzeniach i koncertowała z polskimi gwiazdami muzycznymi. Nie tylko odtwarza muzykę filmową, ale także tworzy ją i współtworzy na arenie międzynarodowej. Współpracuje z wybitnymi kompozytorami polskimi i zagranicznymi. Grają w niej profesjonalni muzycy i znakomici soliści, między innymi Edyta Krzemień z Teatru Muzycznego Roma, Kuba Jurzyk, który porywa swoim śpiewem fanów Studia Accantus czy Agnieszka Twardowska. To dzięki ciężkiej pracy osób zaangażowanych w działalność Orkiestry udało jej się tyle osiągnąć w tak niedługim czasie.

I docenili tę pracę również mieszkańcy Tarnowa. Chociaż miejsc siedzących było na Rynku o wiele za mało, pod koniec koncertu właściwie nie były one potrzebne. Wśród zachwyconej, roztańczonej publiczności tylko nieliczni pozostali na swoich miejscach, większość osób natomiast stała, okazując artystom swój podziw. I chciałoby się jeszcze raz zaśpiewać słowami z „Pięknej i Bestii”, że „Tej historii bieg, tej melodii ton gorzki mają smak, ale uczą, jak sercem zmienić błąd”. Artyści po raz kolejny udowodnili więc, że muzyka nie tylko porusza ludzkie serca, ale też łagodzi obyczaje i wyzwala w ludziach pozytywne emocje i takąż samą energię.

 

Angelika Gieniec