Tarnowianie zamalują haniebny napis na murze cmentarza żydowskiego
Na murze cmentarza żydowskiego pojawił się dzisiaj wykonany czerwoną farbą napis o antysemickiej treści. Fotografię prezentującą tenże jakże niebanalny łańcuch pokarmowy opublikował na swoim Facebooku Komitet Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej w Tarnowie.
W Tarnowie od jakiegoś czasu mówi się sporo o szacunku do drugiego człowieka, równości i tolerancji. Niektórzy widzą w naszym mieście strefę wolną od nienawiści. Inni zaś szukają odpowiedzialnych za agresję pośród piewców prawicowych poglądów. I pewnie można by podjąć rękawicę dysputy na temat racji jednych i drugich, ale przecież mleko już się rozlało. Jednakże nie doszło do tego dzisiaj. Ów proces trwa i raczej nie zanosi się na zmiany.
Tarnów z graffiti ma problem, który jest prawie tak wielki jak wiecznie niefunkcjonalne wiadukty. Obsceniczne napisy wciąż mają się dobrze w przestrzeni miejskiej. Mur kirkutu nie jest odosobnionym przypadkiem, ponieważ na bazgroły o podobnej treści można natknąć się w wielu miejscach, począwszy od wiaduktu kolejowego na ulicy krakowskiej, który wita wjeżdżających do Tarnowa chamstwem i prostactwem. W centrum miasta jest jeszcze gorzej. Jeden mądry człowiek powiedział, że takie rzeczy najlepiej zamalowywać. Myśl słuszna, ale jej realizacja jest na dłuższą metę kompletnie nieskuteczna. Bo jak się zamaluje, to przyjdzie inny delikwent (lub ten sam) i ponownie nakreśli swoje ponadczasowe dzieło.
Komitet Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej w Tarnowie wstrzymuje się na swoim Facebooku od komentowania zamieszczonego haniebnego zdjęcia, ale w akcie sprzeciwu chuligańskim wybrykom organizuje jutro o 10:00 wspólne zamalowywanie tego napisu. Na jak długo, nie wiadomo. I może właśnie tenże temat powinna na najbliższej sesji podjąć tarnowska rada miejska.
Krystian Janik
Fot. Facebook Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej w Tarnowie
