Mieszkańcy miasta odpowiedzieli farbą na akt antysemityzmu

Mieszkańcy Tarnowa nie pozostali obojętni wobec wczorajszego aktu wandalizmu i wspólnie zamalowali nakreślony czerwoną farbą na murze kirkutu antysemicki napis.

Pod koniec czerwca 2019 roku tarnowski cmentarz żydowski został otwarty po prawie dwuletnim remoncie, który objął m.in.: renowacją ok. stu nagrobków, pomnika głównego oraz domu pogrzebowego; wykonanie fragmentów nowego muru, odnowienie oryginalnego muru i metalowego ogrodzenia, a także instalację oświetlenia. Kirkutowi przywrócono również funkcje religijne.

Od otwarcia nekropolii nie minął nawet miesiąc, a doszło już na jego terenie do skandalicznego aktu antysemityzmu. Zdjęcie oszpeconego haniebnym napisem cmentarnego muru szybko obiegło sieć. Można powiedzieć, że tarnowski pokaz antysemityzmu, biorąc pod uwagę wydarzenia białostockie, dopełnił przerażającej wymowy minionego weekendu. Niestety część polskiego narodu wciąż nie ma pojęcia o tolerancji.

Tutaj co chwilę przyjeżdżają ludzie, aby się pomodlić. Zdjęcia poszły w świat, my natomiast mamy problem. Chcieliśmy dziś pokazać swój niepokój i protest przeciwko takim czynom i wyrażanym w nich treściom – mówi Adam Bartosz, prezes Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej.

To jest brak szacunku dla ludzkiej pracy, a także brak szacunku do drugiego człowieka. Takie napisy będą zamalowywane. Chcemy uwolnić Tarnów od bazgrołów i tego typów aktów jawnej nienawiści, bo to może prowadzić do czynów jeszcze gorszych – mówi prezydent Roman Ciepiela.

Miejmy nadzieję, że zapowiedziana przez prezydenta walka z wandalizmem w przestrzeni miejskiej będzie skuteczna, a miasto oprócz likwidowania napisów podejmie również dyskusję na temat zapobiegania ich powstawaniu.

Krystian Janik

Fot. oraz wypowiedzi Adama Bartosz i Romana Ciepieli – Wydział Komunikacji Społecznej UMT