Tarnów – Pierwsze Niepodległe.

Listopad do czas niepodległościowych rocznic i obchodów. Oficjalne, państwowe, mają miejsce w dniu 11 listopada, uznanym za datę odzyskania niepodległości prze Polskę. Ale proces ten zaczął się wcześniej, a spośród miast, które ogłosiły swoją niezależność od zaborcy, Tarnów wybija się zdecydowanie na czołowe miejsce.

 Jesienią roku 1918 przekonanie o tym, że Polska wreszcie, po 123 latach zaborów i niewoli, odzyska niepodległość było powszechne. Panował radosny nastrój oczekiwania, którego nie mąciły nawet głodowe rozruchy, bieda, toczące się wciąż walki na froncie, zniszczenia, epidemie. Niewielu już pamięta o tym, że na początku XX wieku krążyły po Tarnowie i okolicach opowieści-przepowiednie, że Polska będzie wolna, kiedy wody Dunajca zaczerwienią się do krwi. Przewidywano straszne kataklizmy, wojny i bitwy. W Wigilię roku 1914 zaczęły się spełniać te dziwne proroctwa… Tego dnia I Brygada Legionów Polskich stoczyła bitwę pod Łowczówkiem, tuż za Górą św. Marcina. Opowiadano sobie tajemniczym szeptem, że gdy rannych w tej bitwie przewożono na drugi brzeg Dunajca, rzeka zabarwiła się na czerwono od ich krwi… Musiało jeszcze jednak minąć kilka pełnych grozy wojennych lat, zanim proroctwo się spełniło…

Nadszedł październik 1918 roku. Wojna zbliżała się ku końcowi, ale sprawa niepodległości Polski wciąż była niepewna. W tej sytuacji Polacy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce, nie czekając na decyzje obcych mocarstw. Korzystając z nastrojów społecznych i osłabienia pozycji władz zaborczych, w wielu miejscach w kraju przystąpiono do przejmowania władzy przez tworzące się ad hoc cywilne i wojskowe polskie instytucje i urzędy. Tarnów był pierwszy!

Trzydziestego października o godzinie 18.00 odbyło się posiedzenie Rady Miasta, na którym burmistrz Tertil postawił wniosek, że Tarnów poddaje się rządowi warszawskiemu i Radzie Regencyjnej. Już wcześniej, bo 28 października, dwaj byli oficerowie legionów, Jan Styliński i Władysław Dziadosz, założyciele tajnej Polskiej Organizacji Wojskowej, doszli do wniosku, że sytuacja w mieście dojrzała do przeprowadzenia przewrotu wojskowego. W tym celu podjęli odpowiednie przygotowania. Styliński zebrał peowiaków w Sali strzelnicy w parku, a Dziadosz prowadził rozmowy z polskimi oficerami 20. pułku piechoty. Potem, podzieleni na plutony harcerze i członkowie POW przygotowywali się do rozbrojenia żołnierzy austriackich. Część czekała na nich na dworcu kolejowym, pozostali ćwiczyli musztrę na strzelnicy.  

W nocy z 30 na 31 października 1918 roku, Dziadosz i Styliński, przy współudziale innych wojskowych polskiej narodowości przygotowali i przeprowadzili przewrót wojskowy, który dorowadził do przejęcia władzy wojskowej w Tarnowie przez tajną dotychczas Polską Organizację Wojskową. Poprzedziło go wieczorne zebranie, podczas którego podjęto ostateczną decyzję. Zwołano również posiedzenie cywilnego Komitetu Samoobrony, omawiając przejęcie władzy cywilnej w mieście. Ustalono, że do godziny 8 rano 31 października miasto będzie całkowicie w polskich rękach.

Od tej chwili wydarzenie działy się szybko, jedno po drugim następowały lawinowo. Komendantem polskiego garnizonu w mieście postanowiono uczynić najstarszego stopniem Polaka w 20. pułku piechoty, pułkownika Kajetana Amirowicza. Gdy mu to oznajmiono, płakał ze wzruszenia i radości. Władzę cywilna w mieście przejąć mieli inż. Pruchnik i dyrektor banku Gizbert-Studnicki. Prędko został napisany pierwszy rozkaz komendy polskiego garnizonu. Jego autor, adiutant Gaebel rozpoczął go słowami: “Służymy odtąd swemu narodowi i rządowi. Stańmy się jego obroną, podporą i wyrazem siły. Krew nasza odtąd do Polski należy i tylko za nią gotowiśmy ją przelać. Niech żyje rząd polski w Warszawie! Niech żyje armia polska! Niech żyje polski od dziś pułk dwudziesty!”.

Gdy przedstawiono te decyzje żołnierzom 20. pułku piechoty, odpowiedzią był gromki okrzyk: „Niech żyje Polska!”. Wiwatowano i zrywano z czapek wojskowych austriackie znaki. Następnie udano się do koszar, w których stacjonowały dwie kompanie 73. pułku wiedeńskiego i austriacki generał. Austriacy zgodzili się oddać władzę pod warunkiem zapewnienia im bezpiecznego wyjazdu z miasta, na co Polacy się zgodzili. Odtąd oficjalnie władzę wojskową w Tarnowie przejął płk Amirowicz. Do godziny ósmej 31 października Polacy przejęli koszary, magistrat, pocztę, dworzec kolejowy, sąd i starostwo. Obsadzono je harcerzami, członkami POW i polskimi żołnierzami. Przejęto od Austriaków uzbrojenie, amunicję, konie, szpital, magazyny, udaremniono odjazd transportów kolejowych z żywnością na zachód.

Wiadomości z Tarnowa o przejęciu władzy przez Polaków zainicjowały podobne działania w Krakowie. Tak organizatorem akcji rozbrajania Austriaków był porucznik tarnowskiego 57. pułku piechoty, Antoni Stawarz, a władzę wojskową przejmowali w Krakowie żołnierze z Tarnowa.

 Tak oto Tarnów stał się pierwszym niepodległym miastem w Polsce! W dniu trzecim listopada, była to niedziela,  świętowano w naszym mieście odzyskanie wolności. Biskup Leon Wałęga odprawił uroczyste nabożeństwo w katedrze. Głoszący kazanie ksiądz Wątorek porównał odzyskanie niepodległości przez Polskę do wskrzeszenia Łazarza. Licznie zgromadzeni uczestnicy obchodów śpiewali „Te Deum” i „Boże coś Polskę”. Dzień 11 listopada zastał Tarnów cieszący się już od kilkunastu dni długo wyczekiwaną wolnością…

Maria Polaczek

źródło fot./www.tarnow.fotopolska.eu