Gdzie możemy spacerować bez maseczki ochronnej?

Już od dłuższego czasu w naszym kraju obowiązuje nakaz zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej. Okazuje się jednak, że są takie miejsca i okoliczności, w których nie musimy ich zakładać a co najważniejsze “odetchnąć” nawet pełną piersią. 

 Tak więc nie dostaniemy mandatu a brak maseczki w parku czy w lesie, na plaży, na działce, w ogrodzie botanicznym i zabytkowym i na innych otwartych przestrzeniach. Trzeba jednak pamiętać, że tylko w takiej sytuacji, kiedy możliwe jest zachowanie dwumetrowego dystansu od drugiej osoby. To samo dotyczy uprawiania sportów na powietrzu, np. joggingu czy jazdy na rowerze.

Szczegóły reguluje ustawa, podając dokładne okoliczności, gdy maseczka nie jest obowiązkowa (choć pamiętajmy, że zalecana). I tak, nie trzeba jej zakładać w poniższych przypadkach:

  1. pojazdu samochodowego, w którym przebywają lub poruszają się: jedna osoba albo jedna osoba z co najmniej jednym dzieckiem, o którym mowa w pkt 2, albo osoby zamieszkujące lub gospodarujące wspólnie;
  2. dziecka do ukończenia 4. roku życia;
  3. osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu: całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa; Dziennik Ustaw – 18 – Poz. 1356
  4. osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach), o których mowa w ust. 1 pkt 2 lit. c i d, z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów w czasie jej wykonywania;
  5. kierującego środkiem publicznego transportu zbiorowego w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 14 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym lub pojazdem samochodowym wykonującym zarobkowy przewóz osób, jeżeli operator publicznego transportu zbiorowego albo organizator tego transportu w rozumieniu odpowiednio art. 4 ust. 1 pkt 8 i 9 tej ustawy albo przedsiębiorca wykonujący działalność w zakresie zarobkowego przewozu osób zapewniają oddzielenie kierującego od przewożonych osób w sposób uniemożliwiający styczność w rozumieniu art. 2 pkt 25 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi;
  6. kierującego statkiem, o którym mowa w ust. 1 pkt 1, jeżeli urządzenie sterowe znajduje się w osobnym pomieszczeniu albo armator statku zapewni oddzielenie kierującego od przewożonych osób w sposób uniemożliwiający styczność w rozumieniu art. 2 pkt 25 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi;
  7. kierowców wykonujących przewozy drogowe w załodze;
  8. sprawującego kult religijny podczas jego sprawowania;
  9. żołnierza Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i wojsk sojuszniczych, a także funkcjonariusza Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego, wykonujących zadania służbowe, stosujących środki ochrony osobistej odpowiednie do rodzaju wykonywanych czynności;
  10. osoby, której miejscem stałego lub czasowego pobytu są budynki użyteczności publicznej przeznaczone na potrzeby wychowania, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, chyba że zarządzający takim budynkiem postanowi inaczej;
  11. sędziego, trenera oraz osoby uprawiającej sport;
  12. osoby przebywającej na terenie lasu;
  13. jazdy konnej;
  14. personelu lotniczego przebywającego w kabinie pilota.

Rzecz jasna, maseczki nie muszą też zakładać nowożeńcy, zawierający związek małżeński przed duchownym bądź urzędnikiem cywilnym. W pracy nie musimy nosić maseczki, jeśli nie obsługujemy klientów, ale trzeba pamiętać, że odległość pomiędzy pracownikami ma wynosić co najmniej 1,5 m. Ponadto pracodawca ma obowiązek zapewnić dostęp do rękawiczek ochronnych i płynów dezynfekcyjnych. Poza tym w każdej branży przepisy dotyczące przeciwdziałania zakażeniom mogą być ustalone szczegółowo.

Tak więc od urzędowego nakazu jest sporo wyjątków. Możemy odetchnąć pełną piersią na łonie przyrody, choć pamiętajmy, zwłaszcza rowerzyści, że na ulicy, leśnym parkingu maseczkę mieć trzeba. Ciekawe jest natomiast to, że osoby jeżdżące konno nie muszą zakładać maseczki ani na padoku, ani na ulicy, gdyby wybrali się na przejażdżkę po mieście. Cały czas jednak miejmy na uwadze własne i innych bezpieczeństwo. Nakazy i zakazy to jedno, a zdrowy rozsądek swoją drogą. Może się bowiem zdarzyć, że nawet na wolnym powietrzu bezpieczniej dla nas i innych będzie jednak tę maseczkę założyć.

Maria Polaczek

źródło inf./: