“Stary szpital” – jubileusz powstania placówki medycznej cz.1.

Kiedy przechodzi się koło charakterystycznego budynku tzw. „starego szpitala” w Tarnowie, czyli Specjalistycznego Szpitala im. Edwarda Szczeklika, mało kto zastanawia się, jak wiekowa jest to instytucja. W tym roku będzie obchodzić 185 rocznicę swojego istnienia! Tak, tak! Już od niemal dwóch stuleci ta placówka związana jest z życiem mieszkańców Tarnowa i okolic. Tutaj wielu z nas przyszło na świat. Tutaj wielu tarnowian było i jest operowanych, leczonych. Tarnowskie ulice i place noszą miana osób zasłużonych dla szpitala, a zarazem miasta. Ale czy znacie jego burzliwą hristorię powstania?! 

Niewiele osób wie, chyba tylko historycy, że pierwszy szpital w Tarnowie postał w miejscu, gdzie dziś znajduje się popularny plac targowy zwany powszechnie Burkiem. Pierwsza wzmianka o nim znajduje się w aktach magistrackich z roku 1448. Z pewnością powstał on wcześniej i służył, jak większość ówczesnych szpitali, ubogim, bezdomnym, starcom. Oczywiście, w tamtych czasach nie było takiej opieki medycznej, jaką mamy dzisiaj, ale na pewno chorzy, przebywający w tarnowskim Szpitalu Św. Ducha, bo takie miano nosił, byli doglądani, opatrywano im rany, karmiono, może podawano lecznicze napary z ziół. Takie szpitale, ubogie i skromne, utrzymywane były zazwyczaj z datków, funduszy dla ubogich, zapisów testamentowych czynionych przez duchownych i świeckich. Rajcowie tarnowscy ufundowali we wzmiankowanym roku 1448 kaplicę – kościółek przy szpitalu, z zaznaczeniem, że jej proboszcz winien służyć sakramentami i nauczaniem religii ubogim i kalekom będącym pod opieka szpitala. Przez następne wieki miasto dbało o Szpital Św. Ducha. Należały do niego folwarki, z których dochód szedł na utrzymanie podopiecznych, wspierały go cechy rzemieślnicze i tzw. bractwa ubogich istniejące przy tarnowskiej kolegiacie. Koszty leczenia członków cechów w szpitalu pokrywane były ze składek cechowych. Niemniej jednak największą część pacjentów tarnowskiego szpitala stanowili żebracy, ubodzy, niedołężni, kaleki, starcy, bezdomni, którym nie miał kto, w razie choroby zapewnić opieki. Co ciekawe, z zapiskach historycznych nie ma wzmianki o tarnowskich lekarzach z tamtych czasów. Byli takowi jedynie na zamku Tarnowskich. Mieszczanie i ludność okolicznych wiosek miała do dyspozycji jedynie znachorów, zielarzy, cyrulików. Dopiero w wieku XVII pojawiają się w spisach ludności pierwsze nazwiska lekarzy chirurgów. Nie wiadomo jednak, czy mieli oni pod opieka także pacjentów Szpitala. Św. Ducha. W roku 1761 w miejsce drewnianych budynków szpitala i kościółka wzniesiono nowe, murowane. Nie wiemy dokładnie, gdzie zlokalizowany był tamten szpital. Najprawdopodobniej znajdował się w okolicach dzisiejszych ulic Targowej i Bernardyńskiej. Pierwszy rozbiór Polski przypieczętował losy kościółka Św. Ducha i znajdującego się tuz obok kościółka Św. Anny. W roku 1772 Tarnów zajęły wojska austriackie. W latach późniejszych, decyzją władz w Wiedniu, nastąpiła konfiskata majątków kościelnych i likwidacja wielu zakonów. Oba kościółki zamieniono na magazyny zbożowe, a w końcu, w roku 1820, zburzono razem ze szpitalem. Tak zakończyła się historia pierwszego tarnowskiego szpitala.

Najstarszy budynek szpitala. Dawny browar Sanguszków.

Ale co dalej z chorymi? Znaleziono im przytulisko prawdopodobnie przy ul. Lwowskiej (u zbiegu dzisiejszych ulic Lwowskiej i Szpitalnej), ubogie i skromne. Pozbawiony dotychczasowych zapisów i źródeł utrzymania, ledwie dawał sobie radę i tylko miłosierdzie duchowieństwa, tarnowian i magistratu sprawiło, że jego podopieczni nie przymierali głodem. Wreszcie po roku 1835 pacjentów przeniesiono do utworzonego niedawno Szpitala Powszechnego. I tu już zaczyna się właściwa historia Starego Szpitala w Tarnowie…

Brak szpitala dawał się tarnowianom bardzo we znaki. Przełom wieków XVIII i XIX to czas epidemii, szerzenia się chorób. Tarnowskie duchowieństwo i władze miasta czyniły wysiłki, aby stworzyć miejsce, gdzie chorzy znajdowaliby pomoc, opiekę, ratunek. Potrzebne były fundusze i miejsce. Wprawdzie od roku 1833 istniał w Tarnowie szpital, ale był to szpital wojskowy, ludność cywilna pozostawała bez możliwości hospitalizacji. Wreszcie uwagę starających się o powstanie szpitala w naszym mieście zwrócił nieużywany browar należący do Sanguszków, a znajdujący się na Pogwizdowie, między dzisiejszymi ulicami Starodąbrowską i Nowodąbrowską. Miejsce było dobre, z dala od miasta, żeby ludność nie była narażona na kontakty z chorymi zakaźnie i w miejscu zapewniającym dopływ świeżego powietrza dla chorych. Pozostało teraz zebrać fundusze…

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić… Sprawa nabrała tempa dopiero wtedy, kiedy ordynariuszem diecezji tarnowskiej został biskup Franciszek de Paula Pisztek. Wraz z księdzem kanonikiem Michałem Królem zabrali się do organizacji szpitala. Kiedy miastu udało się zakupić stary browar, biskup wraz z kanonikiem założyli Fundusz Szpitalny, który wspomniany ksiądz Król pierwszy zasilił sporą sumą. Biskup dokupił dwie parcele i wyłożył pieniądze na remont browaru i dostosowanie go do potrzeb chorych (w rozumieniu ówczesnym). Tak oto w sierpniu roku 1835 powstał w Tarnowie Dom dla Chorych i Ubogich, poprzednik późniejszego Szpitala Powszechnego. Posiadał on 12 sal z 50 łóżkami, a co najważniejsze, zatrudniono lekarza. Był nim pierwszy dyrektor szpitala – Wilhelm Koch. Jego zadaniem była stała opieka nad chorymi, a szpital opuszczać mógł jedynie w wyznaczonych porach, zaledwie na dwie godziny dziennie. Pozostały czas miał poświęcać pacjentom. Biskup Pisztek, zanim w roku 1836 został arcybiskupem lwowskim, powołał jeszcze Komisję Instytutu Ubogich i Chorych, której przewodniczącym był aktualny ordynariusz diecezji tarnowskiej, a w jej skład wchodzili przedstawiciele duchowieństwa, władz miejskich, władz powiatu i naczelny lekarz obwodu, mianowany przez władze austriackie. Tak oto powstał w Tarnowie szpital, który początkowo, choć dostępny powszechnie dla chorych, był instytucją prywatną, należącą do wyżej wymienionej Komisji i przez nią zarządzaną. Tak było do roku 1869.

Budynek Główny szpitala powstał w 1862r. 

Lekarze szpitala

Uroczyste oddanie szpitala do użytku nastąpiło 22 listopada 1835 roku. Odprawiona została msza w katedrze, następnie procesja z wizerunkiem Chrystusa Ukrzyżowanego przeszła do wyremontowanego budynku szpitalnego. Był on parterowy, posiadał sale dla chorych i biednych, kuchnię, łaźnię dla chorych, pralnię. Ogrzewany był piecami węglowymi, oświetlany lampami olejowymi, tak wiec operacje przeprowadzano tylko w dzień. Wyposażenie było skromne, a w salach znaleźli pomieszkanie nie tylko chorzy, ale i ubodzy i kaleki. Stąd był to nie tylko szpital sensu stricte, ale i przytułek. Niemniej jednak obecność stałego lekarza zapewniała jaką taką opiekę, a przynajmniej miejsce godnej śmierci dla ciężko chorych. Pacjenci szpitala dostawali pościel, koszulę, szlafroki. Łóżka były drewniane, osłonięte zasłonkami, bo sale były niedogrzane. Niestety, ówczesna wiedza medyczna była na tak niskim poziomie, że na jednej sali przebywali chorzy na gruźlicę, syfilis i inne choroby zakaźne,  rekonwalescenci po operacjach, obok położnice, a w sąsiedztwie znajdowała się sala z nieboszczykami. Wychodki, a właściwie naczynia na odchody, nie były przykryte, a muchy łaziły po chorych, roznosząc bakterie. Lekarz od chorego, czy zmarłego szedł do rodzącej. Nic dziwnego, że umieralność w takich szpitalach, nie tylko tarnowskim, była duża, zwłaszcza, na tzw. „gorączkę szpitalną”, czyli prawdopodobnie zakażenia bakteryjne. Przy takim stanie higieny było to nieuniknione. Niemniej jednak sytuacja w tarnowskim szpitalu nie była chyba jeszcze najgorsza, skoro dekretem władz austriackich włączono go w roku 1849 do urzędowego rejestru szpitali galicyjskich. Nadal jednak pozostawał on w gestii Komisji Instytutu Ubogich i Chorych. Z jej ramienia szpitalem kierował ustanowiony przez nią zarządca, a lekarz ordynator także podlegał komisji.

Takie były początki, choć bardzo trudne, bo rabacja chłopska z roku 1846 tak dramatycznie pogorszyła sytuację finansową Instytutu Ubogich i Chorych, że dalsze istnienie tarnowskiej lecznicy stanęło pod znakiem zapytania. O tym jednak opowiem już w kolejnym odcinku historii starego szpitala w Tarnowie…

Maria Polaczek

źródło starych fot./https://docplayer.pl//14840350-1835-2010-stary-szpital-w-tarnowie-szpital-zalozony-zostal-w-okresie-szalejacej-epidemii-tyfusu-na-dawnych-fotografiach-i-dokumentach.html