Słonie w dwie minuty odmieniły losy meczu z Wartą Poznań

W bieżącym sezonie kilka razy zdarzyło się tak, że piłkarze Bruk-Bet Termaliki Nieciecza wychodzili na prowadzenie, a później przegrywali mecz. Tym razem sytuacja się odwróciła i to Słonie odrobiły niekorzystny rezultat. O zwycięstwie 2-1 z Wartą Poznań zdecydowały dwie minuty spotkania, podczas których zawodnicy Marcina Kaczmarka dwukrotnie pokonywali bramkarza przeciwników.

To był dla nas trudny mecz. Wiedzieliśmy, że jeżeli chcemy mieć odrobinę komfortu i spokoju to musimy wygrać. Warta była ostatnio na fali wznoszącej, punktowała. Martwi mnie, że w kolejnym spotkaniu w dość kuriozalny sposób straciliśmy bramkę. Cieszę się z reakcji zespołu. Jeszcze do nie dawna po takim golu, byłoby mu ciężko się podnieść. Pomału zaczynamy mieć inny charakter. Gratuluję chłopakom, bo przegrywając na wyjeździe nie jest łatwo odwrócić losy spotkania – oceniła Marcin Kaczmarek, trener Bruk-Bet Termaliki Nieciecza.

Pierwsza połowa pozostawiła sporo do życzenia. Gra przeważnie toczyła się w środku boiska, obaj bramkarze rzadko mieli okazję do wykazania swoich umiejętności. Dobrą dyspozycję zasygnalizował Michał Skóraś, który najpierw strzelił obok bramki, a w 45 minucie jego szarżę zatrzymał dopiero golkiper gospodarzy.

Mecz rozkręcił się po zmianie stron. Worek z bramkami rozwiązał Wojciech Onsorge, wykorzystując gapiostwo defensorów Termaliki. To kolejny gol stracony przez Słonie po stałym fragmencie gry. Odpowiedź zajęła niecieczanom niecałe 20 minut. Były to dwa ciosy, które rozłożyły przeciwników na łopatki. Wyrównanie dał płaski strzał Romana Gergela z lewej nogi. Nie najlepiej zachował się wówczas bramkarz Zielonych Adrian Lis. Na prowadzenie wysforował kolegów aktywny tego dnia Michał Skóraś. 18-latek celnie trafił głową, wykorzystując dośrodkowanie z prawej strony. W drugiej połowie gospodarze mogli stracić jeszcze więcej goli. Najbliżej wpisania się na listę strzelców był Piotr Wlazło, jednak jego uderzenie poszybowało ponad poprzeczką.

Spotkanie z Wartą zakończyło pierwszą rundę zmagań. Każdy zespół skonfrontował się już ze wszystkimi ligowymi rywalami. Teraz czas na rewanże. Jesienią zostaną rozegrane jeszcze cztery kolejki. Podczas najbliższej Termalika zmierzy się na wyjeździe z Bytovią Bytów. Ekipa z północy Polski radzi sobie ostatnio bardzo przeciętnie. Nie wygrała od 8 września, a cztery poprzednie spotkania zakończyła remisami. Start meczu 10 listopada godz. 16.00.

Warta Poznań – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2 (0:0)
1:0 Wojciech Onsroge 48′
1:1 Roman Gergel 66′
1:2 Michał Skóraś 67′

Warta: Adrian Lis – Jakub Kiełb, Bartosz Kieliba, Wojciech Onsorge, Nikodem Fiedosewicz (88′ Mateusz Wypych) – Michał Grobelny(75′ Krystian Sanocki), Łukasz Spławski, Radosław Jasiński, Artur Marciniak, Adrian Cierpka – Robert Janicki (83′ Paweł Piceluk)
Bruk-Bet Termalica: Dariusz Trela – Dominik Sadzawicki, Rafał Grzelak, Artem Putiwcew, Martin Miković – Michał Skóraś (81′ Dawid Kalisz), Piotr Wlazło, Mateusz Kupczak (62′ Vlastimir Jovanović), Florin Purece (59′ Arni Vilhjalmsson), Jacek Kiełb – Roman Gergel