Siatkarki Grupy Azoty PWSZ pokazały moc. Poznanianki bez wygranej partii

W meczu na szczycie 25 kolejki I siatkarskiej ligi kobiet, Grupa Azoty PWSZ bez straty seta pokonała wyżej notowany zespół Enea Energetyk Poznań. Zwycięstwo z tak mocnym przeciwnikiem, tuż przed fazą play-off nie tylko dało już pewną pozycję w pierwszej czwórce klasyfikacji, ale również pokazało siłę tarnowskiego klubu. Najlepszą zawodniczką rywalizacji została wybrana Joanna Sikorska.


To była mocna walka. Uderzenia z obu stron, które można nazwać strzałami plus dynamika meczu sprawiły, że widowisko mogło się podobać. W drugim secie traciliśmy już osiem punktów, ale dobra gra na zagrywce dała nam możliwość zniwelowania tego dystansu. Oprócz trzech punktów, które są dla nas bezcenne, bardzo ważne jest również podbudowanie psychiczne. To był jeden z lepszych naszych meczów w rundzie zasadniczej – powiedział Michał Betleja, trener Grupy Azoty PWSZ Tarnów.

Tarnowianki lepiej zaczęły spotkanie. Dwa ataki Magdaleny Szabó dały prowadzenie 6-2, a po bloku Joanny Sikorskiej było już 13-7. Poznanianki odrobiły trochę dystansu dzięki dwóm punktowym zagrywkom. Gospodynie odpowiedziały asem Szabó, natomiast dotknięcie siatki przez przeciwniczki spowodowało, że tablica wyników wskazała sześciopunktową przewagę Grupy Azoty PWSZ. Set zakończył się po autowym ataki wielkopolanek.

Druga odsłona długo zwiastowała problemy tarnowskich siatkarek. To zespół przyjezdny początkowo zdominował przebieg wydarzeń na parkiecie. Miejscowe miały problem ze skutecznym odbiorem zagrywki rywalek. Przy kilkupunktowej stracie sygnał do ataku dała mądrą kiwką Joanna Sikorska. Lepiej zaczął również funkcjonować blok. Akcje wygrane za jego pomocą najpierw doprowadziły do wyniku 12-16, a chwilę później był już remis 16-16. Poznanianki zaskoczone tak łatwo utraconą przewagą coraz częściej popełniały błędy. Set rozstrzygnął się na przewagi, po tym jak atak siatkarki Enei Energetyka wylądował na antence.

Trzecia partia znowu zaczęła się od prowadzenia przeciwniczek. Tym razem jednak, dystans nie urósł tak bardzo jak w poprzednim secie. Maksymalnie osiągnął rozmiary czterech punktów. Dodatkowo tarnowianki szybciej zebrały się w sobie i odrabianie strat zajęło im mniej czasu. Po asie Magdaleny Jurczyk było już 11-11. Potem nastąpił ostatni już zryw rywalek. Ponownie udało im się odskoczyć, ale szczelny blok zawodniczek Michała Betlei wytrącił je z równowagi. W ten właśnie sposób Jurczyk uzyskała dla swojej drużyny prowadzenie 19-18, natomiast dwa ataki Sikorskiej pozwoliły gospodyniom odskoczyć na trzy oczka. Spotkanie zakończyło się, gdy przeciwniczki ponownie pomyliły się w ataku.

Runda zasadnicza powoli dobiega końca. W tej fazie sezonu tarnowianki rozegrają jeszcze tylko jedno spotkanie. Będzie to wyjazdowa konfrontacja z SMS-em Szczyrk, która odbędzie się 23 lutego. W grudniu Grupa Azoty PWSZ na własnej hali łatwo zwyciężyła rywalki spod Skrzycznego 3-0.

Grupa Azoty PWSZ Tarnów – Enea Energetyk Poznań 3-0 (25-19, 27-25, 25-21)

Fot. Tomasz Schenk