Rundę rewanżową czas zacząć. Górnik Zabrze przyjeżdża do nowej hali.

Czternasta seria spotkań PGNiG Superligi otwiera rundę rewanżową. Na początek Grupa Azoty Tarnów zmierzy się z NMC Górnikiem Zabrze. Równocześnie będzie to pierwszy mecz beniaminka na nowej hali – Arenie „Jaskółka” Tarnów. W sierpniu ekipa ze Śląska pokonała tarnowian 23-22. Start konfrontacji rewanżowej w środę, 4 grudnia o godz. 18.00.

Grupa Azoty Tarnów z Kwidzyna wróciła bez punktów. Szczypiorniści prowadzeni przez Marcina Markuszewskiego bardzo dobrze spisywali się w pierwszej połowie, po której mieli jednobramkowy zapas. Niestety druga odsłona zawodów należała do rywali. MMTS bezlitośnie wykorzystywał błędy tarnowian i ostatecznie cieszył się ze zwycięstwa 33-29. Zawodnicy beniaminka PGNiG Superligi mogą żałować zwłaszcza pięciu zmarnowanych rzutów karnych. Wyróżnił się zdobywca ośmiu goli Rennosuke Tokuda.

Wykonywanie rzutów karnych szwankowało podczas meczu z MMTS-em, wcześniej statystyki w tym elemencie były przyzwoite. Niesamowicie żałujemy straconej szansy, ale nie będziemy gwałtownie niczego zmieniać. Mamy 5-6 zawodników, którzy podchodzą do karnych. W Kwidzynie z siedmiu metrów rzucało czterech chłopaków, a mogą to robić jeszcze Łukasz Kużdeba i Łukasz Nowak. To że będziemy teraz grać co trzy dni nie jest dla mnie problemem. Z Górnikiem chcemy zrobić podobną niespodziankę, jak Stal Mielec przeciwko Gwardii, choć myślę że opolanom zdarzył się po prostu słaby mecz. W nowej hali czujemy się świetnie. Liczymy na głośny doping kibiców podczas środowego spotkania – powiedział Marcin Markuszewski, trener Grupy Azoty Tarnów.

NMC Górnik Zabrze w tabeli zajmuje trzecie miejsce, ustępując pola wyłącznie gigantom polskiej ligi: Orlenowi Wiśle Płock i PGE VIVE Kielce. Podopieczni Marcina Lijewskiego przegrali dotąd dwa mecze, właśnie z krajowymi potentatami. W poprzedniej serii spotkań Ślązacy uporali się wyjeździe z Sandra Spa Pogonią Szczecin, wygrywając 31-26. Zwycięstwo nie przyszło zabrzanom łatwo, ponieważ do przerwy przegrywali różnicą dwóch bramek Dopiero lepsza skuteczność zaprezentowana po zmianie stron pozwoliła przełamać Portowców. Najwięcej bramek dla Górnika rzucił Iso Sluijters (8), warto zauważyć również świetną dyspozycję bramkarza Martina Galii, który zanotował skuteczność obron na poziomie 43%.

Oczywiście gra z taką częstotliwością będzie dla nas wyzwaniem, choć każdy ligowy zespół czeka dokładnie to samo. Jesteśmy przygotowani zarówno do rywalizacji z Górnikiem, jak i do kolejnych spotkań. Od sierpniowej potyczki z zabrzanami sporo się zmieniło, myślę że jesteśmy mocniejszą drużyną niż wtedy, nabraliśmy też więcej doświadczenia. Górnik ma wyśmienitych bramkarzy. Martin Galia i Jakub Skrzyniarz to fachowcy z najwyższej półki. Potrzebujemy maksymalnej skuteczności, żeby ich pokonać. Nowa hala i kibice to nasz ogromny atut. Mecz z Górnikiem będzie sportowym wydarzeniem, jakiego w Tarnowie dawno nie było. Pod względem frekwencji może się nawet uda dorównać zawodom żużlowym – stwierdził Łukasz Nowak, prawy rozgrywający Grupy Azoty Tarnów.

źródło : www.spr-tarnow.pl