Rada miejska zdecydowała. Ceny śmieci idą w górę

Rada miasta zebrała się na nadzwyczajnej sesji, aby ponownie debatować o cenach wywozu śmieci w Tarnowie. Tydzień temu impas jaki zapanował na Sali Lustrzanej spowodował, że koszt odpadów ponoszony przez mieszkańców pozostał niezmieniony. Taka sytuacja groziła jednak znacznym pogorszeniem stanu miejskich finansów.

Prezydent Roman Ciepiela, zwracając uwagę na znaczny wzrost kosztów gospodarki odpadami w całej Polsce, chciał podwyżki opłaty śmieciowej od osoby z 8,50 zł do 16,20 zł. Taka podwyżka wzbudziła opór dwóch klubów radnych: Prawa i Sprawiedliwości oraz Naszego Miasta Tarnów, które wspólnie odrzuciły propozycję magistratu. Nie potrafiły jednak wówczas zgłosić własnego projektu uchwały popieranego przez większość składu rady.

W odpowiedzi prezydent zapowiedział ograniczenie liczby kursów śmieciarek i nieodbieranie przez miasto odpadów zielonych oraz wielkogabarytowych. Radni PiS, a także NMT wobec powstałego kryzysu śmieciowego zażądali nadzwyczajnego posiedzenia rady. Współpraca tych ugrupowań doprowadziła do zmiany opłaty śmieciowej. Według nowego taryfikatora tarnowianie zapłacą 11 złotych w przypadku odpadów segregowanych oraz 25 złotych za odpady niesegregowane. Takie rozwiązanie poparło 14 rajców, podczas gdy 9 wstrzymało się od głosu, a nikt nie głosował przeciw. Wcześniej odrzucona została propozycja Marka Ciesielczyka, który chciał aby opłata za śmieci segregowane wynosiła 14 złotych.

Zmieniona uchwała nie zadowala jednak Urzędu Miasta, który dalej będzie miał problem z dopięciem budżetu. Można się zatem spodziewać, że kontrowersyjny temat powróci jeszcze na wokandę Sali Lustrzanej.

W tej chwili na gospodarkę śmieciami wydajemy ponad 26 mln złotych rocznie. Przy uchwalonej stawce zbierzemy około 20 mln złotych. Powstała luka zostanie zniwelowana z wydatków bieżących. Będziecie musieli Państwo w najbliższym czasie pochylić na nowelizacją budżetu, bo uszczelnienie systemu przyniesie najwyżej około 800 tysięcy złotych – powiedział Sławomir Kolasiński, skarbnik miasta.

Fot. Wydział Komunikacji Społecznej UMT