Porażka piłkarzy ręcznych.

W pierwszym w Tarnowie meczu piłkarzy ręcznych Tarnowianie przegrali z Zagłębiem Lubin 27-35.

Pierwsza połowa nie zapowiadała porażki naszej drużyny. Tarnowianie grali dobrze i bardzo skutecznie. Dzięki temu nasza drużyna schodziła na przerwę z trzy bramkową przewagą. Niestety druga połowa obnażyła braki w grze gospodarzy. Brak skuteczności oraz liczba kar w drużynie tarnowskiej, została wykorzystana przez gości z Lubina, którzy najpierw odrobili straty, a następnie zwiększyli prowadzenie. Mecz niestety zakończył się wysoką porażką Grupy Azoty Tarnów, aż ośmioma bramkami.

Po meczu powiedzieli:

Marcin Markuszewski, trener Grupy Azoty Tarnów: To co dzisiaj pokazaliśmy, to było zupełnie coś innego niż tydzień temu z przeciwnikiem dużo mocniejszym. Ten wysoki wynik na koniec spowodowany był tym, że musieliśmy ryzykować w ostatnim fragmencie meczu i iść vabanque. Tym samym ułatwiliśmy Zagłębiu kontrowanie. Kary, które dostawaliśmy wynikały z tego, że nie graliśmy razem, tylko każdy osobno.

Albert Sanek, środkowy rozgrywający Grupy Azoty Tarnów:  Na gorąco ciężko powiedzieć czego zabrakło. Na pewno zobaczymy spotkanie na wideo i wtedy będziemy mogli wyciągnąć wnioski. Sytuację znacznie utrudniło nam wykluczenie Jakuba Kowalika. Pierwszy kwadrans drugiej połowy niemal bez przerwy graliśmy w osłabieniu. Być może również przez to w końcówce zabrakło zdrowia, żeby dogonić przeciwników.

W następnej kolejce spotkań zawodnicy tarnowscy zmierzą się na wyjeździe z Gwardią Opole.

Grupa Azoty Tarnów – MKS Zagłębie Lubin 27-35 (17-14)

Grupa Azoty Tarnów: Łukasz Kużdeba 9, Łukasz Nowak 4, Paulo Grozdek 3, Mindaugas Tarcijonas 2, Jakub Kowalik 2, Wojciech Dadej 2, Damian Misiewicz 2, Kamil Pedryc 2, Albert Sanek 1, Patryk Małecki, Dawid Ciochoń, Grzegorz Barnaś

Kary: 18 minut

Zagłębie Lubin: Marcel Sroczyk 10, Wojciech Hajnos 7, Stanisław Gębala 6, Michał Stankiewicz 3, Paweł Dudkowski 3, Mikołaj Kupiec 3, Roman Chychykalo 1, Krzysztof Pawlaszczyk 1, Tomasz Pietruszko 1, Przemysław Mrozowicz, Marek Bartosik, Jakub Bogacz, Patryk Wiącek, Marcin Schodowski   

Kary: 10 minut