Oderwani od rzeczywistości. Premiera spektakli „Piaskownica” i „Pierwszy raz”

W minioną sobotę w Teatrze im. Ludwika Solskiego w Tarnowie odbyła się pierwsza premiera w Nowym Roku. Premiera niecodzienna, bowiem podwójna, rozgrywana jednocześnie na dwóch scenach. Dwie jednoaktówki, każda z dwojgiem aktorów, każda napisana przez Michała Walczaka i w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza.

Na Scenie Underground rozgrywał się spektakl „Piaskownica”. Tytułowe miejsce zabaw zostało zlokalizowane przez twórców, jak wskazywał poprzedzający sztukę krótki prolog wizualny, na jednym z tarnowskich blokowisk. Królem osiedlowej piaskownicy jest mały chłopiec o wdzięcznym imieniu Protazek (Filip Kowalczyk), który uwielbia bawić się samotnie plastikowym Batmanem. Układa scenariusze potyczek ulubionego superbohatera i prowadzi głośne monologi. Batman pokonuje wszystkich złych kolesi, a swe zwycięstwa pieczętuje szyderczym śmiechem. Pewnego razu rytm zabawy Protazka zaburza przyjście Miłki (Katarzyna Pośpiech). Owo spotkanie pokazuje Protazkowi, że można bawić się inaczej, a ciała dziewczynek nie są takie same, jak chłopców. Jednakże to przecież zabawa w Batmana jest najlepsza na świecie, a brak czegoś pod sukienką jest chorobą! Chłopiec dzieli piaskownicę na dwie nierówne część, wyznaczając w ten sposób granicę, a swoje racje próbuje udowodnić za pomocą przemocy i dziecinnego: „Odwołaj to!”.

Reżyser spektaklu, Grzegorz Chrapkiewicz, za pomocą prostych, ale jakże dosadnych, chwytów udowadnia, że międzypłciowe podziały i stereotypy rodzą się już w dzieciństwie. Bohaterowie spektaklu dorastają na oczach widzów, ale ciągle pozostają w mentalnej piaskownicy – nie potrafią rozmawiać o rzeczach ważnych i nie wyciągają wniosków z popełnianych błędów.

Z kolei na Małej Scenie widzowie teatru poznawali perypetie bohaterów sztuki „Pierwszy raz”. Nastoletni Karol (Fabian Kocięcki) staje w drzwiach swojej dziewczyny Magdy (Ewa Jakubowicz). Jest przemoczony, bo pada deszcz i autobus nie przyjechał na czas, co często zdarza się w tym cholernym mieście, a ona mieszka na osiedlu, gdzie wszystkie bloki są do siebie podobnie i trudno od razu znaleźć ten właściwy. Stoi w drzwiach, ale nie wchodzi, pomimo iż ona zaprasza go do środka i proponuje herbatę. On jeszcze się waha, mówi, że jest cały mokry i zmoczy jej mieszkanie, ale w końcu wchodzi. Wręcza jej kwiaty, pyta czy może zapalić, siada na łóżku, pali. A ona ma do niego pretensje, że przyjechał, że przecież kładła się już spać, że przecież mówiła mu, żeby nie palił w jej mieszkaniu, bo jej matka tego nie lubi, że wylał na nią wino, i z tymi kwiatami też jest coś nie tak. Sytuacja zaczyna się powtarzać – Karol w deszczową noc przychodzi do Magdy, która ciągle zmienia zdanie, tłumacząc się, że jest dziwna. Podczas dziesiątej takiej próby okazuje się, że para odgrywa wymyślony przez Magdę scenariusz ich pierwszego razu, bo przecież nie można pójść z kimś do łóżka spontanicznie, trzeba to dokładnie zaplanować. Dobrze, że w Tarnowie często pada deszcz.

Od ostatniej próby rozwichrzonych uczuciowo nastolatków mija miesiąc i Karol postanawia spróbować raz jeszcze, ale bez scenariusza, bez wyuczonych kwestii, deszczowej nocy, spóźnionego autobusu i podobnych do siebie bloków. Przychodzi do mieszkania Magdy i rzuca się na nią owładnięty pierwotnym pożądaniem. I choć trochę mu przeszkadza, że zmieniła fryzurę, to i tak czuje się w końcu spełniony. Następnie dochodzi do szeregu groteskowych scen – brzuch Magdy zaczyna rosnąć, dziewczyna rodzi, dziecko ucieka przez okno, mijają lata, oni ciągle szukają śladów dziecka, w końcu się rozstają. Po latach spotykają się na ulicy i okazuje się, że ich przeszłość wcale nie wyglądała tak, jak ją zapamiętali.

„Piaskownica” i „Pierwszy raz” opowiadają o ludziach oderwanych od rzeczywistości, zamkniętych w wąskich ramach własnych światów. Bohaterowie nie potrafią zaangażować się w stałe związki, ponieważ nie podejmują próby zrozumienia drugiej osoby, boją się niezrozumienia i dlatego sami nie chcą zrozumieć. Dojrzałość, odpowiedzialność, samodzielność, szczerość, empatia – pozostają jedynie w sferze pojęć.

Podczas konferencji prasowej przed pierwszą styczniową premierą Grzegorz Chrapkiewicz, mówił, że reżyserował w wielu tetrach w Polsce, ale nigdzie nie spotkał tylu utalentowanych młodych aktorów, co w tarnowskim teatrze. „Piaskownica” i „Pierwszy raz” potwierdzają słowa reżysera, a każda tarnowska premiera jest na swój sposób wyjątkowa.

Krystian Janik

Zdjęcia autorstwa Pawła Topolskiego: 
https://www.facebook.com/pg/tarnowskiteatr/photos/?tab=album&album_id=2185690394823910