Niespodziewane zwycięstwo Jaskółek w Gdańsku! Komplet Kułakowa, kontuzja Mroczki

Od sierpnia 2017 roku kibice żużlowej Unii Tarnów czekali na wyjazdową wygraną swojej drużyny. W tym sezonie przyszło ono nadspodziewanie szybko i nadspodziewanie łatwo. Po minimalnym zwycięstwie przed własną publicznością z Lokomotivem Daugavpils, mało kto dawał Jaskółkom szanse na wywiezienie z Gdańska jakichkolwiek meczowych punktów. Tymczasem konto tarnowian wzbogaciło się o pełną pulę.

W całym meczu gospodarze tylko raz wyszli na prowadzenie. Taka sytuacja miała miejsce po 2 biegu, kiedy juniorzy z Gdańska pokonali duet Cierniak-Rempała. Zresztą ten pierwszy szybko się zrehabilitował, już w kolejnej gonitwie zabierając punkty Mikkelowi Bechowi. Serię trzech remisów z rzędu przerwała podwójna wygrana Unii. Daniel Kaczmarek i Artur Mroczka pozostawili za plecami Kacpra Gomólskiego oraz Denisa Zielińskiego, zapewniając 6-punktowe prowadzenie.

Trener Wybrzeża zareagował od razu, stosując rezerwę taktyczną. Manewr zakończył się klęską, ponieważ Krystian Pieszczek zanotował defekt, a osamotniony Adrian Cyfer nie zdołał rozdzielić tarnowskiej pary. Po chwili rewelacyjny Wiktor Kułakow wraz z Danielem Kaczmarkiem przywieźli dla Jaskółek 5 punktów, wygrywając z liderami nadmorskiego klubu: Pieszczkiem i Gomólskim. Po 11 biegu dystans dzielący oba zespoły wynosił 14 oczek. Jak się okazało, była to największa różnica osiągnięta podczas niedzielnej konfrontacji.

Serca kibiców trzymających kciuki za mościckich żużlowców zamarły w następnej gonitwie. Kolizja Artura Mroczki z Mateuszem Cierniakiem, spowodowała że ten pierwszy nie pojawił się już na torze. Co gorsza lekarze podejrzewają złamanie ręki, stąd wychowanek GKM-u Grudziądz prawdopodobnie będzie w najbliższym czasie odpoczywał od ścigania. Pod taśmą zjawił się za to junior Unii i poradził sobie z Karolem Żupinskim, wzbogacając konto drużyny o cenne dwa punkty.

Po 13 gonitwie stało się już jasne, że tarnowianie wrócą do domu z tarczą. Peter Ljung oraz Artur Czaja poradzili sobie ze słabym tego dnia Mikkelem Bechem, przywożąc wynik 3-3. Szwed mógł być jednak trochę rozczarowany, ponieważ był to jego pierwszy bieg w meczu zakończony za plecami przeciwnika. Gdańszczanie minimalnie zniwelowali straty w przedostatniej gonitwie dzięki Żupińskiemu, który okazał się lepszy od Artura Czai. Natomiast na zakończenie zawodów, znakomite dopasowanie do toru potwierdził Kułakow, wygrywając swój piąty wyścig i notując pierwszy czysty komplet na polskiej ziemi.

Teraz podopiecznych Tomasza Proszowskiego czeka domowa potyczka z Ostrovią Ostrów Wielkopolski. Rywale w 2 kolejce spotkań zademonstrowali wysoką formę, rozbijając u siebie Start Gniezno 56-34.

Zdunek Wybrzeże Gdańsk – Unia Tarnów 40:50

Wybrzeże:
Krystian Pieszczek – 11 (3,2,d,1,3,2)
Joel Kling – 1+1 (0,1*,-,-,-)
Adrian Cyfer – 10+2 (2,2,1,1*,3,1*)
Mikkel Bech – 3+1 (0,1*,2,0)
Kacper Gomólski – 8 (2,2,1,0,3)
Karol Żupiński – 6+1 (3,1*,1,1)
Denis Zieliński – 1 (1,0,0)

Unia Tarnów:
Artur Mroczka – 8 (2,3,3,u/-)
Daniel Kaczmarek – 7+3 (1*,0,2*,2*,2)
Wiktor Kułakow – 15 (3,3,3,3,3)
Artur Czaja – 3+2 (t,0,2*,1*,0)
Peter Ljung – 11 (3,3,3,2,0)
Mateusz Cierniak – 5 (2,1,0,2)
Dawid Rempała – 1 (0,1,0)

Bieg po biegu: 3-3, 4-2, 2-4, 2-4, 3-3, 3-3, 3-3, 1-5, 1-5, 3-3, 1-5, 4-2, 3-3, 4-2, 3-3

NCD: 65,23 Peter Ljung (4 bieg)

Fot. Sebastian Maciejko