Mieszkańcy Tarnowa chętnie dzielą się osoczem.

 

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, znajdujące się w naszym mieście, chwali postawę mieszkańców Tarnowa, którzy chętnie dzielą się osoczem w dobie panującej pandemii. Równie ochoczo biorą udział w oddawaniu krwi, która tak bardzo potrzebna jest dla pacjentów, oczekujących na planowane zabiegi czy niejednokrotnie ratującej życie w trakcie hospitalizacji. 

Jak podkreśla kierownik terenowego Oddziału RCKiK,  pani Bogusława Witek-Zając, znajdującego się przy Szpitalu Wojewódzkim im. św. Łukasza – zainteresowanie jest stałe i nie maleje, zarówno przy pozyskaniu osocza od ozdrowieńców oraz krwi od honorowych dawców. Osoby przechodzące zakażenie koronawirusem zaczęli chętnie się dzielić osoczem po wyleczeniu i w ten sposób pomóc pacjentom, u których w trakcie zachorowania na Covid-19, nastąpiło znaczne pogorszenie stanu zdrowia, przebiegające z koniecznością podpięcia do respiratora. Szczególnie w takiej sytuacji sprawdza się osocze, które pomaga pokonać chorobę.  

Według danych w grudniu ubiegłego roku do punktu krwiodawstwa przy Szpitalnej zgłosiło się 166 ozdrowieńców, a przy szpitalu wojewódzkim 97 osób. Wraz z nowym rokiem pojawiają się kolejni chętni, którzy już zgłosili się do oddania osocza. Warto przypomnieć, że osoba, która chce wziąć udział w akcji i wesprzeć innych chorych musi spełniać pewne kryteria dla dawców. Przede wszystkim powinna odczekać czas około 28 dni po wyzdrowieniu i nie dłużej czekać niż 3 miesiące – wtedy osocze zawiera największą ilość przeciwciał. Poza tym musi w momencie oddania być osobą zdrową i pełnoletnią. Osocze od osób, którzy przeszli zakażenie bezobjawowo, nie podawane jest pacjentom covidowskim z racjo braku przeciwciał. Jednak jak zaznacza kierownik punktu, żaden składnik krwi się nie zmarnuje, gdyż można pobrane krwinki czerwone od tych dawców przekazać pacjentom z niedoborem erytrocytów.

źródło/www.tarnow.pl