Mecz na szczycie bez rozstrzygnięcia. Unia zmarnowała karnego

W pierwszej kolejce nowego sezonu zarówno Poprad Muszyna, jak i Unia Tarnów pokazały moc, aplikując swoim rywalom łącznie dziewięć goli. Bezpośrednie starcie ekip aspirujących do awansu, nie przyniosło jednak takich emocji. Bezbramkowy remis bardziej cieszy gości, ponieważ to Jaskółki stworzyły więcej dogodnych sytuacji strzeleckich, łącznie z niewykorzystanym rzutem karnym. Przed meczem odbyła się uroczystość pożegnania wieloletniego kierownika zespołu Unii – Mirosława Witka, który otrzymał od klubu pamiątkowy puchar.

Muszynianie mieli więcej czasu na odpoczynek, gdyż poprzednie spotkanie rozegrali o jeden dzień wcześniej niż ekipa z Mościc. W pierwszej połowie zupełnie nie było jednak widać tej przewagi. To gospodarze zaczęli od mocnego akcentu. W 5 minucie Dominik Wardzała podał do Łukasza Popieli, a ten został sfaulowany w polu karnym. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Szymon Adamski i kopnął zbyt lekko, przez co bramkarz rywali zdołał złapać futbolówkę. Chwilę później Jaskółki przeprowadziły akcję prawą stroną, piłka znowu trafiła do Popieli, lecz jego uderzenie ponownie obronił golkiper. Poprad odpowiedział strzałem z dystansu wybitym na róg przez Łukasza Lisaka. W 29 minucie bliski wpisania się na listę strzelców był Jacek Malisz, lecz jego główka przeleciała minimalnie obok bramki. Tuż przed przerwą swoją najlepszą okazję zmarnowali goście. Dawid Polański miał przed sobą tylko Łukasza Lisaka, ale w tym pojedynku górą okazał się reprezentant Unii.

W drugiej części zawodów piłkarze stworzyli mniej sytuacji strzeleckich, co nie znaczy że nie było ich w ogóle. Po upływie około 5 minut od wznowienia przed fantastyczną szansą stanął Artur Biały. Napastnik Biało-Niebieskich wyszedł sam na sam ze stojącym między słupkami Popradu Danielem Bombą, jednak piłka zeszła mu z nogi i nie znalazła drogi do siatki. Z kolei w 61 minucie czujnością popisał się Bomba, wybijając uderzenie z rzutu wolnego zmierzające pod poprzeczkę. Na kwadrans przed zakończeniem meczu Szymon Adamski dośrodkował z lewej strony na głowę Łukasza Popieli. Doświadczony gracz klubu z ulicy Zbylitowskiej zdołał oddać strzał, ale w sam środek bramki przez co golkiper nie miał trudności z obroną. Popradowi z trudem przychodziło konstruowanie akcji ofensywnych, dlatego swoich szans upatrywali niemal wyłącznie w kontrach albo próbach zaskoczenia Łukasza Lisaka z dystansu. Ostatecznie po upływie 90 minut kibice nie doczekali się nawet jednego trafienia.

Kolejnym rywalem Unii będą rezerwy Bruk-Betu Termaliki Nieciecza. Rywalizacja rozpocznie się na podżabieńskim obiekcie w niedzielę 18 sierpnia o godz. 11.00. Podopieczni Krzysztofa Lipeckiego również zaczęli rozgrywki od zwycięstwa, pokonując Orkan Szczyrzyc 5-1.

Unia Tarnów – Poprad Muszyna 0-0

Fot. profil FB ZKS Unia Tarnów/Mateusz Nytko

Adrian Teliszewski