Listy ratują życie. Maraton pisania listów

Czym jest pisanie listów? Czy to sztuka już zapomniana przez XXI wiek? Uczniowie tarnowskich szkół średnich dowodzą, że jest inaczej. Kolejna z nich włączyła się w akcję Maratonu pisania listów, zapraszając tym razem uczniów z innych szkół. Skąd się wziął w III Liceum podobny pomysł?

W naszej szkole 6 lat temu, organizował to nasz polonista. Potem wszystko upadło, będąc podtrzymywane  tylko przez grupkę osób– mówił Mirosław Jarosz, przewodniczący Samorządu uczniowskiego.- W tym roku postanowiliśmy poszerzyć akcję, by ludzie z zewnątrz mogli się w nią włączyć. Wszyscy przybyli uczniowie, którzy do nas przyjdą dostają karteczkę, koperty i instrukcje jak napisać list. Dzięki temu, możemy włączyć się do narodowej akcji, która organizowana jest na całym świecie już od kilkunastu lat. Napisanie listu to dla nas 5-15 minut, a możemy komuś uratować życie, uwolnić z więzienia albo od prześladowań politycznych. Spodziewamy się około tysiąca osób, i szczerze mówiąc po przyjściu pierwszej grupy, myślę, że tych osób może być więcej. To oczywiście nie będzie dla nas żaden problem. Im więcej listów tym lepiej. Liczy się fakt, że te listy są i że jest ich jak najwięcej.

Rzeczywiście, piątkowa akcja cieszyła się dużą popularnością. Przyszło wiele szkół tarnowskich, w tym też sami uczniowie liceum organizującego wydarzenie. Choć na sali gimnastycznej przeszkadzała nieco zbyt głośna muzyka i gwar głosów w odbiorze porad dotyczących pisania listów, uczniowie byli zadowoleni z organizowanej akcji. Każdy z przybyłych mógł wybrać z pośród kilku, jedną osobę, której chciałby pomóc. Następnie według wzoru, pisał list do tamtejszych władz. Niektórzy nie ograniczali się tylko do jednego poszkodowanego mieszkańca obcego kraju. Można było napisać kilka listów, a przygotowane zwroty z języka angielskiego bardzo ułatwiały pracę. Obecni uczniowie byli bardzo zadowoleni z możliwości pomocy ludziom i włączenia się w ogólnoświatową akcję, trwającą już od dziesięciu dni.

Maraton pisania listów to świetna akcja, bo walczy o prawa człowieka i ma rzeczywisty skutek. Widzimy z perspektywy kilku lat, że wiele osób, dzięki tym listom wychodzi na wolność. Rządy rzeczywiście zaczynają działać, wprowadzając przepisy, mające chronić prawa pokrzywdzonych. Im więcej listów napisanych, tym skutek większy. Dlatego w tym roku, postanowiliśmy się dołączyć do tej akcji, bo tylko jedna szkoła średnia w Tarnowie ją organizowała. Takie listy płynące z całego świata w różnych językach, myślę, że bardzo pomagają, po samych wywiadach można to poznać. Myślę również, że to wydarzenie będziemy organizować co roku, jako cykliczną akcję, jeśli się powiedzie – stwierdziła Dominika Łabno, członkini Samorządu uczniowskiego.

Na wydarzeniu pojawiło się mnóstwo wolontariuszy. Według członków samorządu, było ich w granicach 40 do 50 osób, pomimo obaw, że nie ich będzie wystarczająco dużo. Jak wspomniano wyżej, podobna akcja ma miejsce również w II Liceum. Zamknięta jest jednak w obrębie tamtejszej szkoły. W zeszłym roku zebrano tam około tysiąca listów. Po zakończeniu akcji w III Liceum policzono koperty. Wszystkich było 1 1866, co jest bardzo dobrym wynikiem. Każdy list może być przecież ratunkiem dla kolejnego, krzywdzonego człowieka.

Anna Hajduk