Lider za mocny dla Termaliki. Przerwana seria siedmiu meczów bez porażki
Pierwszy raz od października, zespół Bruk-Betu Termaliki Nieciecza przegrał ligowe starcie. Rywalem był jednak pewnie zmierzający po awans do Ekstraklasy Raków Częstochowa. Piłkarzom Marka Papszuna w zwycięstwie nie przeszkodziło nawet zmęczenie, spowodowane rozegraniem w środku tygodnia meczu Pucharu Polski zakończonego dogrywką.
To był mecz o dwóch obliczach. Pierwsza połowa zdecydowanie należała do gospodarzy. Praktycznie po niej spotkanie mogło się skończyć. Nie mogliśmy sobie poradzić z jego dyspozycją. W drugiej części, nie stworzyliśmy zbyt wiele stuprocentowych sytuacji, ale ze sporych fragmentów naszej gry możemy być zadowoleni– powiedział Marcin Kaczmarek, trener Bruk-Betu Termaliki Nieciecza.
To goście jako pierwsi stworzyli dobrą sytuację strzelecką. Po rzucie wolnym piłka trafiła na lewe skrzydło, skąd poszło idealne dośrodkowanie na głowę Gutkovskisa. Ale jego uderzenie zablokował obrońca Rakowa. Częstochowianie odpowiedzieli własnym stałym fragmentem i to wykonanym skuteczniej. W polu karnym najlepiej odnalazł się Patrick Eze, pakując futbolówkę do siatki. Kilka minut później Afrykańczyk ponownie mógł wpisać się na listę strzelców, jednak minimalnie chybił. Mając korzystny wynik, lider Fortuna I ligi kontynuował swoje szarże. W 26 minucie przyjezdni musieli ratować się faulem w polu karnym, szczęśliwie dla nich jedenastki nie wykorzystał Petr Schwarz.
Po zmianie stron doszło do nieposzumienia między Łukaszem Budziłkiem a Artemem Putiwcewem, które powinno skończyć się golem dla Rakowa. Piłkarze Marcina Kaczmarka znowu mogą mówić o sprzyjającym losie, ponieważ piłka tylko obiła słupek. Z ich strony brakowało jednak stwarzania zagrożenia dla Michała Gliwy. Doświadczony golkiper został zatrudniony tylko przy strzale Florina Purece z dystansu.
Ze względu na mecze reprezentacji, spotkanie Termaliki z GKS-em Jastrzębie zostało przełożone. Słonie ponownie wybiegną na murawę dopiero 30 marca o godz. 17.00. Zmierzą się wówczas z Chojniczanką Chojnice, z którą jesienią wygrały u siebie 2-1.
Raków Częstochowa – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1-0 (1-0)
1-0 Patrick Eze 18′
RakówCzęstochowa: Michał Gliwa – Tomáš Petrášek, Andrzej Niewulis, Arkadiusz Kasperkiewicz – Karol Mondek (88′ Łukasz Góra), Petr Schwarz, Marcin Listkowski (72′ Piotr Malinowski), Patryk Kun – Miłosz Szczepański, Patrick Friday Eze (77′ Sebastian Musiolik), Igor Sapała
Bruk-Bet Termalica:Łukasz Budziłek – Dominik Sadzawicki, Rafał Grzelak, ArtemPutiwcew, Martin Miković – Michał Skóraś, Piotr Wlazło,Vlastimir Jovanović (78′ Florin Purece), Mateusz Kupczak, Patrik Misak (61′ Roman Gergel) – Vladislavs Gutkovskis
Fot. termalica.brukbet.com