Kleks na nielegalu

„Akademia Pana Kleksa” Jana Brzechwy została wydana w 1946 roku. Pomimo surrealistycznej, baśniowej konwencji książki, skierowanej notabene do młodego czytelnika, zawarte w niej treści ocierały się o problemy egzystencjalne. Brzechwa iście precyzyjnie posługiwał się metaforą, parabolą, przypowieścią i konstrukcją powieści szkatułkowej. Skonstruował dzięki temu opowieść uniwersalną, której walory merytoryczne można swobodnie odczytywać w dowolnym miejscu i czasie.

W pierwszych dniach czerwca w Teatrze im. Ludwika Solskiego w Tarnowie odbyły się pokazy przedpremierowe „Akademii Mr Kleks” w reżyserii Darii Kopiec. Premiera miała miejsce 3 czerwca i zgromadziła na sali komplet publiczności. Zaprezentowana wersja tekstu została odświeżona i dopasowana do współczesnej rzeczywistości. Adaptację przygotowała Elżbieta Chowaniec – przekształciła powieść Brzechwy w hiphopowe strofy, które na scenie uzupełniono muzyką i tańcem. I tak oto powstała inscenizacja niezwykle dynamiczna, głośna, przystosowana do pędzącego świata. Świetnym pomysłem okazało się wprowadzenie nowej postaci – nastolatka o ksywie „Bumelant” (Krystian Ellwart), który odgrywa rolę improwizującego rapera, zwanego w żargonie hiphopowym MC. Persona ta rozpoczyna i kończy przedstawienie. Za pomocą tego zabiegu całość została ujęta w klamrę.

Głównym protagonistą, jak w tekście oryginalnym, pozostał Adaś Niezgódka, w którego wcielił się Stefan Krzysztofiak. Podobnie jak pierwowzór jest uczniem Akademii ekscentrycznego Kleksa i bierze udział w lekcjach, które miały odsłonić przed nim największe sekrety swojego nauczyciela. Owe lekcje były przeprowadzane za pomocą przypowieści, a każdą z nich wieńczyła refleksja. Wszystko odbywa się w towarzystwie nowoczesnej muzyki, miarowego tańca i akrobacji. Adaś Niezgódka dowiaduje się wielu ważnych dla młodego chłopca rzeczy, np. że pod wpływem strachu popełniamy złe czyny nie myśląc o ich konsekwencjach, kiedy czujemy się niepotrzebni zamykamy się w sobie i przestajemy normalnie funkcjonować. Pomaga mu w tym m.in. historia Szpaka Mateusza (Monika Wenta), czyli księcia przemienionego w ptaka, czy spotkanie Alojzego (Katarzyna Pośpiech) – lalki imitującej chłopca, skonstruowanej przez Golarza Filipa (Tomasz Piasecki).

„Akademia Mr Kleks” to opowieść o braku miłości, potrzebie akceptacji, potężnej sile strachu, przezwyciężaniu własnych słabości, ale to przede wszystkim swoista metafora dojrzewania. Nie jest to spektakl skierowany docelowo do najmłodszych widzów, ponieważ do zrozumienia toczących się na scenie dialogów potrzebne jest pewne przygotowanie intelektualne i odrobina dojrzałości, którą skrywają w sobie nastolatkowie.

Nowy wymiar dzieła Jana Brzechwy z pewnością na długo pozostanie w pamięci widzów. Sam Kleks w interpretacji Ireneusza Pastuszaka, pomimo butów i bluzy w „odjechanym” kolorze, jest postacią nieco hermetyczną. Jednakże szczególne wyróżnienie należy się młodym aktorom i tancerzom odgrywającym role uczniów Akademii.

Zdjęcia: www.teatr.tarnow.pl

Krystian Janik

Back to top