Historyczny sukces Mateusza Rękasa! Wygrał Puchar Gordona Bennetta
Tarnowianin Mateusz Rękas razem z Jackiem Bogdańskim wygrali najbardziej prestiżowe zawody balonowe na świecie Puchar Gordona Bennetta. To szóste w historii i pierwsze od 35 lat zwycięstwo polskiej załogi. Gospodarzem tegorocznej edycji było szwajcarskie Berno, skąd startowali zawodnicy. Zwycięzcy spędzili w powietrzu ponad 58 godzin i przemierzyli dystans ponad 1145 kilometrów, lądując w okolicach Ostródy.
Drugie miejsce zajęli Amerykanie Andy Cayton/Bill Smith, którzy zaliczyli 882 km, a trzecie Niemcy Matthias Zenge/Benjamin Eimers osiągając 840,5 km. Tuż za podium uplasowała się druga polska załoga Krzysztof Zapart i Krzysztof Borkowski z wynikiem prawie 805 km. Łącznie w zmaganiach wzięło udział dwadzieścia drużyn.
Według relacji portalu swidnica24.pl kluczem do sukcesu była strategia obrana przez Rękasa i Bogdańskiego, która długo nie przynosiła pozytywnych rezultatów. Polacy wzbili się na bardzo dużą wysokość (ponad 4 000 metrów) i oczekiwali na wiatr. Początkowo „utknęli” nad Szwajcarią i spadli na ostatnie miejsce w stawce, jednak ostatecznie ryzyko opłaciło się. Zmiana pogody pchnęła balon polskiej ekipy przez Niemcy, Czechy do naszego kraju, pozwalając na przekroczenie bariery 1100 km oraz objęcie prowadzenia. Rywalizacja zakończyła się kilka godzin po lądowaniu Mateusza Rękasa i Jacka Bogdańskiego, kiedy swój balon na ziemię posadziła załoga niemiecka, która jako ostatnia miała szansę prześcignąć Polaków, ale wynik osiągnięty przez zachodnich sąsiadów okazał się zdecydowanie słabszy.
Brak mi słów, jestem w szoku. Dziękuję drużynie, rodzinie i wszystkim kibicom za wsparcie i wiarę w nasz sukces. Po 35 latach przerwy zdobywamy Puchar Gordona Bennetta dla Polski! – komentował na swoim profilu facebookowym Mateusz Rękas.
Dla tarnowianina był to piaty udział w Pucharze Bennetta. Debiutował w 2014 r. kiedy zawody startowały z francuskiego Vichy, a Mateuszowi Rękasowi partnerował wówczas Krzysztof Zapart. Osiągnięte wtedy piąte miejsce było do wczoraj najwyższą lokatą reprezentanta Mościckiego Klubu Balonowego podczas Pucharu.
Pierwsza edycja Pucharu Bennetta odbyła się w 1906 r. za sprawą amerykańskiego milionera, wydawcy prasowego i miłośnika sportu Jamesa Gordona Bennetta, a jej zwycięzcą został rodak fundatora Frank Purdy Lahm, który przeleciał 641 km. To właśnie Amerykanie mają na koncie najwięcej wygranych Pucharów (12), wyprzedzając Belgów (10) i Francuzów (10). Polacy z dorobkiem sześciu tryumfów w tabeli wszech czasów zajmują siódmą lokatę.
Jeśli chodzi o osiągniętą odległość najlepszym wynikiem w historii szczycą się Belgowie Robert Berben i Benoit Simeons, którzy w 2005 r. przelecieli ponad 3400 km. Najwięcej czasu w powietrzu (ponad 92 godz.) spędzili w 1995 r. Niemcy Wilhelm Eimers i Bernd Landsmann.
Największe sukcesy Biało-Czerwonych w Pucharze Bennetta przypadają na lata 30 ubiegłego stulecia. W latach 1933-35 reprezentanci naszego kraju trzy razy z rzędu sięgali po zwycięstwo (Hynek/Burzyński, Hynek/Pomaski, Burzyński/Wysocki). Dodatkowo w 1938 r. zawody zwyciężyli Antoni Janusz wraz z Franciszkiem Janikiem. Długo były to ostatnie zmagania o Puchar Bennetta. Dopiero w 1983 r. reaktywowano rywalizację, a pierwszymi powojennych tryumfatorami okazali się Polacy Stefan Makne i Ireneusz Cieślak.
Fot. Mateusz Rękas
Adrian Teliszewski