Dwa podobne gole dały zwycięstwo Unii Tarnów z Barciczanką

Spotkanie Unii Tarnów z Barciczanką Barcice, rozegrane w czwartek zakończyło się 15 zwycięstwem mościckiej drużyny podczas trwającego sezonu. Bohaterami ekipy z ulicy Zbylitowskiej byli Artur Biały oraz Piotr Drozdowicz, których współpraca przyniosła obie bramki dla Unii. Tym samym mistrz IV ligi z poprzedniego roku znowu potwierdził swoją nieumiejętność zdobywania punktów poza własnym stadionem.

Poprawiamy wyniki z tamtej rundy, bo jesienią przegraliśmy z Muszyną, a z Barcicami zremisowaliśmy, teraz natomiast mamy pełna pulę w tych meczach. Barciczanka była dzisiaj drużyną dobrze zorganizowaną i przygotowaną do grania. Nam powielanie kilku rzeczy wyszło na dobre, ponieważ rywale nie ustrzegli się błędów w ustawieniu. Cieszymy się ze zwycięstwa, a teraz mamy troszkę dłużej odpoczynku. Graliśmy ostatnie spotkania w niedzielę i czwartek. Taki nietypowy mikrocykl też mógł wpłynąć na dyspozycję zawodników – powiedział Daniel Bartkowski, trener Unii Tarnów.

Pierwszy celny strzał na bramkę oddali gospodarze po stałym fragmencie gry. To oni również rozwiązali worek z trafieniami. W 15 minucie Artur Biały z lewej strony zacentrował na głowę Piotra Drozdowicza, a ten wpakował piłkę do siatki. Radość nie trwała długo, ponieważ przyjezdni szybko odrobili straty. Przy lekkim, płaskim strzale Dawida Basty nie popisał się Łukasz Lisak, przepuszczając futbolówkę i stan rywalizacji został wyrównany. Barciczankę taki rezultat zadowalał, stąd całkowite oddanie inicjatywy Unii, która z mozołem próbowała konstruować akcje ofensywne. Przed przerwą nie udało się jednak stworzyć wielu dogodnych okazji do ponownego objęcia prowadzenia. Najbliżej był Łukasz Popiela w 20 minucie, kiedy jego uderzenie głową przeleciało obok słupka oraz Patryk Orlik w doliczonym czasie, gdy bramkarz Barciczanki bardzo niepewnie interweniował po jego strzale z dystansu.

Żywszy przebieg miał początek drugiej odsłony. Zaraz po wznowieniu Szymon Adamski przyjął piłkę tyłem do bramki, zdołał się odwrócić, ale jego uderzenie poszybowało nad poprzeczką. W odpowiedzi goście sprawdzili poziom koncentracji Lisaka, który tym razem nie zawiódł. 52 minuta to idealna sytuacja Artura Białego. Napastnik Unii znalazł się na czystej pozycji, lecz minimalnie spudłował. Powetował to sobie chwilę później. Tarnowianie przeprowadzili niemal identyczną akcję jak w 15 minucie, z tą różnicą, że tym razem Drozdowicz podawał, a kończył Biały. W 73 minucie swoją najlepszą sytuację miała Barciczanka. Jej piłkarz przyjął futbolówkę na 11 metrze i miał przed sobą tylko Łukasza Lisaka, jednak strzał był na tyle nieudany, że nie trafił nawet w światło bramki. Mecz mógł zostać rozstrzygnięty na 5 minut przed końcem, kiedy Unia wyszła z kontrą, ale trafiła tylko w poprzeczkę.

W Wielką Sobotę Jaskółki zagrają na wyjeździe z BKS-em Bochnia. Start meczu o godz. 13.30. Jesienią tarnowianie pokonali rywali przed własną publicznością 3-1.

Unia Tarnów – Barciczanka Barcice 2-1 (1-1)

1-0 Piotr Drozdowicz 15′

1-1 Dawid Basta 18′

2-1 Artur Biały 61′

Fot. ZKS Unia Tarnów/Mateusz Nytko